HUMORYSTYCZNIE....może jakis żarcik,kawał???
HUMORYSTYCZNIE....może jakis żarcik,kawał???
Na początek może:
Leży mucha na plecach i macha nożkami.
> > Przylatuje druga:
> > - Aerobik?
> > - Nie, Muchozol...
-------------------------------------------------------------------------------------------
Siedzi jeż w rowie i je śniadanie. Podchodzi do niego
niedźwiedź i pyta:
> > - Co jesz?
> > Na to mu jeż:
> > - Co, niedźwiedź?
> > Zniecierpliwiony niedźwiedź:
> > - Co jesz, jeżyku?
> > Na to jeż:
> > - Co niedźwiedź, misiu?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jaka jest różnica między grzechem a żalem?
> > - Grzech wsadzić, żal wyjąć
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Morze Północne, lodowaty wicher hula jak cholera. Na
pokładzie statku stoi
> dwóch marynarzy.
> > - W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki? -
pyta jeden.
> > - Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
> > - Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
> > - Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi kobieta do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić
arszenik.
> > -Po co pani arszenik - pyta aptekarz
> > -Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
> > -Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani
zabiła męża, nawet
> w przypadku gdy uprawia sekls z inną kobieta.
> > Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z
żoną
> aptakarza.
> > - O! - mówi aptekarz - nie wiedziałem, że ma pani receptę.
Leży mucha na plecach i macha nożkami.
> > Przylatuje druga:
> > - Aerobik?
> > - Nie, Muchozol...
-------------------------------------------------------------------------------------------
Siedzi jeż w rowie i je śniadanie. Podchodzi do niego
niedźwiedź i pyta:
> > - Co jesz?
> > Na to mu jeż:
> > - Co, niedźwiedź?
> > Zniecierpliwiony niedźwiedź:
> > - Co jesz, jeżyku?
> > Na to jeż:
> > - Co niedźwiedź, misiu?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jaka jest różnica między grzechem a żalem?
> > - Grzech wsadzić, żal wyjąć
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Morze Północne, lodowaty wicher hula jak cholera. Na
pokładzie statku stoi
> dwóch marynarzy.
> > - W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki? -
pyta jeden.
> > - Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
> > - Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
> > - Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi kobieta do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić
arszenik.
> > -Po co pani arszenik - pyta aptekarz
> > -Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
> > -Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani
zabiła męża, nawet
> w przypadku gdy uprawia sekls z inną kobieta.
> > Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z
żoną
> aptakarza.
> > - O! - mówi aptekarz - nie wiedziałem, że ma pani receptę.
GARŚĆ HUMORKU
Meżczyzna spaceruje kalifornijską plaża pogrążony w
głebokiej modlitwie.
> Nagle przemówił głośno:
> > - Panie Boże spełnij jedno moje zyczenie.
> > I usłyszał glos Boga:
> > - Zawsze chodziłeś moimi drogami spełnie twoje życzenie.
> > Meżczyzna poprosił:
> > - Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć,
kiedy tylko
> zechce.
> > Bóg odpowiedzial:
> > - Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl
logicznie jak
> wielkich
> > nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali.
Rzecz jasna
> > mogę to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla
takiej prośby.
> Może
> > wymyślilbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby mi chwałę.
> > Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł:
> > - Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym zrozumieć
kobiety...
> Chcialbym, wiedzieć, co one czują, w głębi duszy, co myślą,
kiedy nie
> odzywają się do mnie albo, kiedy płaczą. O co tak naprawdę im
chodzi.
> Chciałbym też wiedzieć jak mogę uczynić kobietę naprawdę
szczęśliwą
> > Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział:
> > - Chcesz dwa czy cztery pasy ruchu na tym moście?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lekarz radzi pacjentce:
> > - Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym
powietrzu. I proszę
> się ciepło ubierać.
> > Po powrocie do domu ta sama pani mówi mężowi:
> > - Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później
w Alpy na
> narty. Ach, zapomniałam. Uparł się jeszcze, żebyś kupił mi
futro!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czym się różni blondynka od żaby?
> > - Blondynka nie kuma.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki
> > - Dasz mi swój nr telefonu?
> > - No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej.
Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od
piatej. Suma szesciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.
> > - W porządku, zapisałem 256 343.
> > - Zgadza się. Nie zapomnisz?
> > - Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7
> ----------------------------------------------------------------------------------------------------
ZAPRASZAM DO DODAWANIA NOWYCH KAWAŁOW:)
głebokiej modlitwie.
> Nagle przemówił głośno:
> > - Panie Boże spełnij jedno moje zyczenie.
> > I usłyszał glos Boga:
> > - Zawsze chodziłeś moimi drogami spełnie twoje życzenie.
> > Meżczyzna poprosił:
> > - Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć,
kiedy tylko
> zechce.
> > Bóg odpowiedzial:
> > - Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl
logicznie jak
> wielkich
> > nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali.
Rzecz jasna
> > mogę to zrobić, ale trudno znaleźć usprawiedliwienie dla
takiej prośby.
> Może
> > wymyślilbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby mi chwałę.
> > Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł:
> > - Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym zrozumieć
kobiety...
> Chcialbym, wiedzieć, co one czują, w głębi duszy, co myślą,
kiedy nie
> odzywają się do mnie albo, kiedy płaczą. O co tak naprawdę im
chodzi.
> Chciałbym też wiedzieć jak mogę uczynić kobietę naprawdę
szczęśliwą
> > Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział:
> > - Chcesz dwa czy cztery pasy ruchu na tym moście?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lekarz radzi pacjentce:
> > - Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym
powietrzu. I proszę
> się ciepło ubierać.
> > Po powrocie do domu ta sama pani mówi mężowi:
> > - Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później
w Alpy na
> narty. Ach, zapomniałam. Uparł się jeszcze, żebyś kupił mi
futro!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czym się różni blondynka od żaby?
> > - Blondynka nie kuma.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwaj profesorowie matematyki
> > - Dasz mi swój nr telefonu?
> > - No pewnie. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej.
Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od
piatej. Suma szesciu cyfr to 23, a iloczyn 2160.
> > - W porządku, zapisałem 256 343.
> > - Zgadza się. Nie zapomnisz?
> > - Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7
> ----------------------------------------------------------------------------------------------------
ZAPRASZAM DO DODAWANIA NOWYCH KAWAŁOW:)
Bal przebierańców
Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować.
Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał tu i ówdzie. Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej zwiedzanie pięterka, ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy.
Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.
Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się zajebiście...
Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał tu i ówdzie. Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej zwiedzanie pięterka, ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy.
Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.
Gdy już wrócił ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się zajebiście...
- kajapapaja
- Posty: 1875
- Rejestracja: 26-09-2006, 07:35
- Lokalizacja: Opole
stare ale jare <rotfl>Tryber pisze:Do urzędu pracy przychodzi facet i pyta:
> > - Czy znalazła by się dla mnie paca?
> > - Oczywiście, pensja 10 tysięcy, samochód służbowy i komórka
z nieograniczonym pakietem minut...
> > - Pani chyba żartuje?
> > - Tak, ale to pan zaczął.
i jeszcze coś dodam - wymyślone przez pracowników urzędów pracy
- kajapapaja
- Posty: 1875
- Rejestracja: 26-09-2006, 07:35
- Lokalizacja: Opole
Miało być o polakach, i do tego śmiesznie, a ktoś jeszcze dorzucił że kawały o polakach nas nie dotyczą, więc może "rzucę" anegtotą - i do tego autentyczną 
Moi znajomi wyjechali kilka lat temu do Londynu (tak, jest takie miasto!)
Razem z nimi wyjechał również synek, nazwijmy go Maciuś.
Miał wtedy kilka - 4, może 5 lat, i od razu poszedł do angielskiego przedszkola, nie znając jeszcze zbyt dobrze obcego dla niego wówczas języka.
Mama trochę się martwiła jak sobie radzi w nowej sytuacji, więc pewnego dnia pyta:
- Maciuś - jak było w przedszkolu, rozumiałeś co do ciebie mówi pani i koledzy?
A on na to:
- Mamo, ja nawet jak jeszcze byłem polakiem, to wiedziałem co znaczy "no problem"
P.S. W gronie moich znajomych często teraz zaczynamy zdania od: "Ja newet jak jeszcze byłem polakiem, to ..."

Moi znajomi wyjechali kilka lat temu do Londynu (tak, jest takie miasto!)
Razem z nimi wyjechał również synek, nazwijmy go Maciuś.
Miał wtedy kilka - 4, może 5 lat, i od razu poszedł do angielskiego przedszkola, nie znając jeszcze zbyt dobrze obcego dla niego wówczas języka.
Mama trochę się martwiła jak sobie radzi w nowej sytuacji, więc pewnego dnia pyta:
- Maciuś - jak było w przedszkolu, rozumiałeś co do ciebie mówi pani i koledzy?
A on na to:
- Mamo, ja nawet jak jeszcze byłem polakiem, to wiedziałem co znaczy "no problem"

P.S. W gronie moich znajomych często teraz zaczynamy zdania od: "Ja newet jak jeszcze byłem polakiem, to ..."
"It is better to keep your mouth shut and appear stupid than to open it and remove all doubt."
Mark Twain
Mark Twain