Burmistrza Helmingera o imigracji w Luksemburgu słów kilka

Awatar użytkownika
Redakcja
Posty: 3226
Rejestracja: 16-10-2006, 23:03
Lokalizacja: stąd i zowąd

Burmistrza Helmingera o imigracji w Luksemburgu słów kilka

Post autor: Redakcja »

Na piątkowym spotkaniu zorganizowanym przez brytyjskie stowarzyszenie British Conservative Association of Luxemburg burmistrz Luksemburga, pan Paul Helminger, wygłosił dłuższy referat na temat historii, teraźniejszości i perspektyw rozwoju miasta stołecznego.

W swoim przemówieniu Helminger podkreślił, że w ciągu ostatnich 20 lat miasto przeszło głębokie przemiany: z ośrodka przemysłowego stało się prężnym centrum finansowym, dołączając do listy najważniejszych metropolii w Europie, a jednocześnie zachowując swoją osobowość i dziedzictwo historyczne. Z 85 tys. mieszkańców miasta 62% stanowią cudzoziemcy i ich liczba stale rośnie. Ewenementem na skalę światową jest fakt, że do stolicy Luksemburga codziennie dojeżdża do pracy ponad dwa razy tyle osób, ile liczy samo miasto. W sumie każdego ranka rozpoczyna tutaj swój dzień pracy około 200 000 osób, w tym wielu mieszkańców obszarów nadgranicznych (zwanych lokalnie frontaliersami).

Samo zjawisko imigracji zarobkowej nie jest w Luksemburgu czymś nowym i nie wiąże się bynajmniej li tylko z faktem istnienia tutaj wielu instytucji międzynarodowych takich jak banki czy urzędy UE. Gospodarka luksemburska od wieków korzystała z napływowej siły roboczej, a jednym z przykładów na poparcie tej tezy, jaki burmistrz Helminger podał w pierwszej kolejności, była wielka fala jeszcze przedwojennej imigracji polskiej – przede wszystkim mieszkańców Śląska – którzy pracowali tu głównie w kopalniach. Z nowszych, bo występujących do dziś trendów, zaobserwować możemy napływ Włochów i Portugalczyków specjalizujących się w sektorze budownictwa. Przedstawiciele tych dwóch ostatnich nacji, osiedlający się w Luksemburgu wraz z rodzinami, dosyć szybko adaptują się w swojej nowej ojczyźnie – do tej pory w Luksemburgu, zwłaszcza na południu tego kraju, spotyka się wiele nazwisk o brzmieniu śródziemnomorskim.

W sektorze finansowym pracuje wiele osób nie tylko z obszarów nadgranicznych (tzw. Wielkiego Regionu), ale również z głębi Francji, Belgii i Niemiec. Burmistrz ma jednak wątpliwości, czy taki model ekonomiczny, w którym praca jest jedynym elementem łączącym cudzoziemców z miastem, może przetrwać. W przeciwieństwie bowiem do mieszkających tu na stałe np. Portugalczyków, dojeżdżający do pracy w Luksemburgu Francuzi, Belgowie czy Niemcy nie uczestniczą w życiu miasta, a ich dzieci nie chodzą do miejscowych szkół. Jednocześnie wielu Luksemburczyków ze względów finansowych (zbyt wysokie ceny ziemi i nieruchomości) przenosi się do obszarów nadgranicznych.

W kontekst spajającej roli Luksemburga, integrującego nie tylko międzynarodową społeczność mieszkańców miasta i państwa, ale także zbliżającego do siebie obywateli Wielkiego Regionu, doskonale wpisuje się idea Quattropole jako rodzaju spontanicznej unii społeczno-kulturalno-naukowej czterech bliskich sobie miast: Luksemburga, Trewiru, Saarbrücken i Metzu. Dzięki współpracy lokalnej społeczność sąsiadujących ze sobą obszarów Luksemburga, Francji i Niemiec bierze udział w wielu wspólnych inicjatywach kulturalnych, kwitnie wymiana naukowa, a cały Wielki Region jest ważnym obszarem w strategii gospodarczej gigantów europejskiego rynku. Jako przykład zauważonej i docenionej roli tego miejsca w Europie podaje burmistrz Helminger m.in. utworzenie połączenia TGV ze stolicy Francji w kierunku stolicy Quattropole, jaką jest Luksemburg.

Zainteresowanym szerzej tym tematem polecamy zapoznanie się z artykułem zamieszczonym w dzisiejszym wydaniu elektronicznym luksemburskiego Worta, względnie zapraszamy do lektury rekomendowanej tam książki.

Wiadomość za www.lavoix.lu
Załączniki
Immigration.gif
Immigration.gif (18.67 KiB) Przejrzano 2080 razy
~~~~~
Redakcja
marcin
Posty: 360
Rejestracja: 03-10-2006, 13:05
Lokalizacja: z lasu

Post autor: marcin »

kolejności, była wielka fala jeszcze przedwojennej imigracji polskiej – przede wszystkim mieszkańców Śląska
bedac tu zaledwie pare tygodni, musialem nieco zrewidowac znaczenie przymiotnika wielki, wiec zastanawiam sie jaka faktycznie byla ta fala ... pewnie ze 100 naszych chopcow przyjechalo na saksy ;)
MaWi
Posty: 3662
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Post autor: MaWi »

marcin pisze:zastanawiam sie jaka faktycznie byla ta fala ... pewnie ze 100 naszych chopcow przyjechalo na saksy ;)
Czek zys ałt: http://www.chopinluxembourg.org/maain.htm

to sie dowiesz wiecej o skali zjawiska :)
marcin
Posty: 360
Rejestracja: 03-10-2006, 13:05
Lokalizacja: z lasu

Post autor: marcin »

dzieki za info, ciekawa strona, taka juz nasza historia ze porozrzucalo Polakow praktycznie po calym swiecie ... i jak na skale Luksemburska przymiotnik wielka jak najbardziej uzasadniony ...
ODPOWIEDZ