Wielki Książę Henryk od jutra Kawalerem Maltańskim
Wielki Książę Henryk od jutra Kawalerem Maltańskim
Jutro w Rzymie odbędzie się uroczystość przyjęcia Wielkiego Księcia Henryka do Zakonu Kawalerów Maltańskich. Otrzyma on z rąk Wielkiego Mistrza Andrew Bertiego Krzyż Honorowy i zostanie Kawalerem Wielkiego Krzyża Honoru i Dewocji (Bailli Grand-Croix d'Honneur et de Dévotion). Jest to najważniejsza z kategorii członkostwa honorowego, niezwiązanego ze ślubami posłuszeństwa. Jednocześnie Wielka Księżna Teresa otrzyma tytuł Damy Wielkiego Krzyża Honoru i Dewocji (Dame de Grand-Croix d'Honneur et de Dévotion).
Zakon Maltański jest najstarszym zakonem rycerskim wywodzącym się ze wspólnoty mniszej, która w poł. XI wieku utworzyła szpital i przytułek dla pielgrzymów przybywających do Ziemi Świętej. Ponad dziewięćsetletnia ciągłość funkcjonowania Zakonu stanowi, że jest to jedna z najstarszych organizacji cywilizacji łacińskiej. Pełna nazwa zgromadzenia to Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników św. Jana z Jerozolimy, z Rodos i z Malty. Powszechnie używa się nazwy Zakon Maltański.
Tradycyjnie Kawalerowie Maltańscy należeli do chrześcijańskich rodzin rycerskich i szlacheckich. W dzisiejszych czasach Zakon Maltański jest nadal zakonem rycerskim, gdyż kultywuje tradycje rycerskie i szlacheckie, jednakże są kategorie Kawalerów i Dam, których członkowie nie są zobowiązani do przedstawiania wywodu szlacheckiego. Członkowie Zakonu muszą wyznawać religię rzymsko-katolicką i postępować zgodnie z naukami Kościoła, być przykładem wiary i moralności oraz poświęcać się akcjom humanitarnym organizowanym przez Zakon. Obecnie 12500 członków utrzymuje i prowadzi dzieła dobroczynne w ponad 120 krajach świata.
Źródła: wort.lu oraz Związek Polskich Kawalerów Maltańskich.
Zakon Maltański jest najstarszym zakonem rycerskim wywodzącym się ze wspólnoty mniszej, która w poł. XI wieku utworzyła szpital i przytułek dla pielgrzymów przybywających do Ziemi Świętej. Ponad dziewięćsetletnia ciągłość funkcjonowania Zakonu stanowi, że jest to jedna z najstarszych organizacji cywilizacji łacińskiej. Pełna nazwa zgromadzenia to Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników św. Jana z Jerozolimy, z Rodos i z Malty. Powszechnie używa się nazwy Zakon Maltański.
Tradycyjnie Kawalerowie Maltańscy należeli do chrześcijańskich rodzin rycerskich i szlacheckich. W dzisiejszych czasach Zakon Maltański jest nadal zakonem rycerskim, gdyż kultywuje tradycje rycerskie i szlacheckie, jednakże są kategorie Kawalerów i Dam, których członkowie nie są zobowiązani do przedstawiania wywodu szlacheckiego. Członkowie Zakonu muszą wyznawać religię rzymsko-katolicką i postępować zgodnie z naukami Kościoła, być przykładem wiary i moralności oraz poświęcać się akcjom humanitarnym organizowanym przez Zakon. Obecnie 12500 członków utrzymuje i prowadzi dzieła dobroczynne w ponad 120 krajach świata.
Źródła: wort.lu oraz Związek Polskich Kawalerów Maltańskich.
- Załączniki
-
- malt.JPG (5.72 KiB) Przejrzano 4847 razy
~–~–~–~–~
Redakcja
Redakcja
Nie to ze znowu sie czepiam, ale nie rozumiem jednego zdania:
Członkowie Zakonu muszą wyznawać religię rzymsko-katolicką i postępować zgodnie z naukami Kościoła, być przykładem wiary i moralności oraz poświęcać się akcjom humanitarnym organizowanym przez Zakon.
czy tak zwane 'afery' Wielkiego Ksiecia, o ktorych glosno od czasu do czasu, nie wliczaja sie do grupy pt 'przyklad wiary i moralnosci'?
Oczywiscie ciesze sie z tego wielkiego honoru dla naszego Ksiecia Pana i jego malzonki, tylko co z ta obluda?
Członkowie Zakonu muszą wyznawać religię rzymsko-katolicką i postępować zgodnie z naukami Kościoła, być przykładem wiary i moralności oraz poświęcać się akcjom humanitarnym organizowanym przez Zakon.
czy tak zwane 'afery' Wielkiego Ksiecia, o ktorych glosno od czasu do czasu, nie wliczaja sie do grupy pt 'przyklad wiary i moralnosci'?
Oczywiscie ciesze sie z tego wielkiego honoru dla naszego Ksiecia Pana i jego malzonki, tylko co z ta obluda?
Agata
Jakiez znowu afery? Nie szkaluj tu naszego Wielkego Ksiecia ... <roll>Agata pisze:Nie to ze znowu sie czepiam, ale nie rozumiem jednego zdania:
Członkowie Zakonu muszą wyznawać religię rzymsko-katolicką i postępować zgodnie z naukami Kościoła, być przykładem wiary i moralności oraz poświęcać się akcjom humanitarnym organizowanym przez Zakon.
czy tak zwane 'afery' Wielkiego Ksiecia, o ktorych glosno od czasu do czasu, nie wliczaja sie do grupy pt 'przyklad wiary i moralnosci'?
Oczywiscie ciesze sie z tego wielkiego honoru dla naszego Ksiecia Pana i jego malzonki, tylko co z ta obluda?
Tak, tak, polska.lu to rzeczywiscie nie super-ekspress ani fakt - niestety nie znam roznicy i zawartosci, bo nie czytuje... ale skoro tak mowicie...
No tak, wyszlo na to, ze to ja jestem aferzystka roku... Poniewaz nikt nic nie wie, pewnie i Poliszynel nabral wody w usta, to moze i lepiej, wiec i ja uznam wiadomosci o rodzinie wielkoksiazecej zaslyszane od moich luksemburskich kolegow za niebyle i nie majace zwiazku z tzw sprawa.
Unizenie przepraszam za zamieszanie <oops>
No tak, wyszlo na to, ze to ja jestem aferzystka roku... Poniewaz nikt nic nie wie, pewnie i Poliszynel nabral wody w usta, to moze i lepiej, wiec i ja uznam wiadomosci o rodzinie wielkoksiazecej zaslyszane od moich luksemburskich kolegow za niebyle i nie majace zwiazku z tzw sprawa.
Unizenie przepraszam za zamieszanie <oops>
Agata
Oj, tam... nikt nic nie wie... a moze wiedza (prawie) wszyscy, tylko jak to w rodzinie – o sprawach wstydliwych glosno sie nie mowi. Mysle natomiast, ze masz pelne prawo do zgloszenia swojego protestu. Obawiam sie tylko, ze naszego portalu nie czyta ani Wielki Ksiaze, ani nikt z kapituly z Wielkiego Krzyza Honoru i Dewocji... Choc moze sie myle?... <roll>
Oj, tam... piszesz, jak bys sie z Ksiezyca urwala... No, ale wiesz – polska.lu nie zglaszala kandydatury Wielkiego Ksiecia do tego zaszczytu, wiec chyba nie musimy miec wyrzutow sumienia... Przez chwile zastanawialem sie, czy moze nie powinnismy napisac jakiegos sensacyjnego newsa typu "Luksemburski rozpustnik nominowany do zaszczytu Wielkiego Dewota" (oczywiscie ze zdjeciami spod alkowianego przescieradla), ale jakos tak wyobrazilem sobie taki news na naszych lamach i musze ci powiedziec, ze zupelnie mi sie nie podobalo to, co sobie wyobrazilem... A tobie? <roll>Agata pisze:Jakos nie specjalnie licze na odpowiedz z Wielkiego Domu, raczej chodzilo mi o rozruszenie tematu 'moralnosc'. Ale jak widze, to specjalnosc zakladu <mrgreen>
Pozdrawiam
hmmm...wyglada na to, ze to ja jak zwykle jestem ta nieswiadoma i niedoinformowana.... juz sie w sumie przyzwyczailam, wiec jak nie chcecie, nie musicie informowac...jakos przezyje w blogiej nieswiadomosci....ale jak macie na mysli nieslubne dziecko ksiazatka, to chyba taty - Ksiecia to nie dotyczy, wszak chlopie dorosle (prawie...) i odpowiada za siebie...?...
Jezusicku, a gdziesz by tam takie historie? I jaki rozpustnik i jakie przescieradlo? a pfuj ;-)MaWi pisze: Przez chwile zastanawialem sie, czy moze nie powinnismy napisac jakiegos sensacyjnego newsa typu "Luksemburski rozpustnik nominowany do zaszczytu Wielkiego Dewota" (oczywiscie ze zdjeciami spod alkowianego przescieradla)
Ja bym wolala artykul z cyklu 'Co wolno wojewodzie...'.
Co do Twojego pytania Bamaza, to absolutnie nikt nie ocenia ojca po uczynkach doroslego syna. Syn sie zreszta zachowal sie jak prawdziwy ksiaze z bajki - poslubil zwykla dziewke z ludu, i zyja po bozemu z 2 dzieci. I zrzekl sie dla niej miejsca w kolejce po korone (no prawie korone). Jak pieknie...
Masz racje MaWi, chyba rzeczywiscie urwalam sie z ksiezyca albo jakiejs choinki...
Agata
Oj, Agata, powiem ci, ze i mnie ten gosciu zaimponowal! I to zupelnie niezaleznie od faktu, ze i tak do tronu, ktorego sie zrzekl, byl czwarty w kolejceSyn sie zreszta zachowal sie jak prawdziwy ksiaze z bajki - poslubil zwykla dziewke z ludu, i zyja po bozemu z 2 dzieci. I zrzekl sie dla niej miejsca w kolejce po korone (no prawie korone). Jak pieknie...