bamaza42 pisze:sory - tak z ciekawosci - a jak lecisz gdzies z mlodymi samolotem, albo wyjezdzasz gdzies poza Unie - to jak?....tez nie musza miec paszportu?....
Moze siedza tu na miejscu??? Ktoz to wie? <mrgreen>
bamaza42 pisze:a jak lecisz gdzies z mlodymi samolotem, albo wyjezdzasz gdzies poza Unie - to jak?....tez nie musza miec paszportu?....
Nie musza, bo maja skrawek zielonego piapieru, ktory nazywa sie tak:
"child`s travel document in lieu of passport". (sorki, ze dopiero teraz odpisuje, ale w podrozy bylam (z dziecmi)) <hahaha>
czeczu pisze: opisz sprawe pani Konsul, niech ona potrzasnie troche ta urzedniczka
Bylam w USC w Warszawie i cud... trafilam na urzedniczke, ktora wiedziala, o co chodzi. Niestety i tak nic nie zalatwilam, bo w akcie urodzenia dziecka nie jest napisane moje nazwisko rodowe (czyli 'z domu'). Nic to, mama wszystko juz zalatwi z moim upowaznieniem (mam nadzieje ;-).
Po drodze napisalam maila do Konsulatu i pani Konsul obiecala pomoc. Viva la Pologne :-)
I jeszcze jedno - po co to wszystko. Otoz, aby dostac kolejny paszport dla dziecka tu w Luksemburgu potrzebny jest polski akt urodzenia.
26 00 32. Podaje z pamieci; nietrudno sie nauczyc, jak sie ma polska komorke – numer ten co chwila wyskakuje w sms-ach od operatorow roamingowych – taka GSMantra
Ponieważ temat tłumaczeń na język polski aktów urodzenia/małżeństwa/zgonu wydawanych na "formularzu międzynarodowym" jest wciąż aktualny, dopisuję w tym miejscu komentarz, aby czytelnicy forum wiedzieli co i jak.
Formularze międzynarodowe określa Konwencja nr 16 dotycząca wydawania wielojęzycznych odpisów skróconych aktów stanu cywilnego, podpisana w Wiedniu 8 września 1976 roku. Art. 6 tej konwencji mówi m.in., iż:
"Na pierwszej stronie każdego odpisu skróconego tekst stały, z wyjątkiem symboli przewidzianych w artykule 5 dotyczących dat, jest wydrukowany przynajmniej w dwóch językach, w tym w języku lub jednym z języków urzędowych Państwa, w którym odpis został wydany, oraz w języku francuskim.
Znaczenie symboli powinno być wyjaśnione w języku lub jednym z języków urzędowych każdego z Państw, które w chwili podpisania niniejszej konwencji są członkami Międzynarodowej Komisji Stanu Cywilnego lub są związane Konwencją Paryską z dnia 27 września 1956 r. dotyczącą wydawania niektórych odpisów skróconych aktów urodzenia przeznaczonych za granicę, oraz w języku angielskim."
Niestety Polska nie należała w 1976 r. do grupy krajów o których mowa. Polska przystapiła do Konwencji nr 16 później (Dziennik Ustaw z 2004 r. Nr 166 poz. 1735) i w związku z tym jedyny przypadek kiedy widzimy język polski na odpisie "międzynarodowym" dotyczy odpisów wydanych w Polsce (zgodnie z pierwszym akapitem artykułu nr 6). Żaden odpis wydany w innym kraju będącym stroną Konwencji nr 16 nie zawiera żadnych informacji w języku polskim. Pomimo to odpis ten, jeżeli odpowiada wzorom formularzy zawartym w Konwencji nr 16, jest ważny w Polsce bez tłumaczenia.
Może się zdarzyć, że odpis, który Państwo macie nie jest na "formularzu międzynarodowym" mimo, iż na pierwszy rzut oka mogłoby się tak wydawać. W razie trudności najlepiej "wygooglować" tekst Konwencji i porównać posiadany odpis z formularzem wzorcowym. Jeżeli to ten sam - należy się kłócić, a w razie czego zwrócić się do konsulatu - zainterweniujemy u kierownika USC.
W USC w Szczecinie spotkalismy kompetentna pracownice ktora przyjela od nas dokumenty celem wydania polskiego aktu urodzenia bez, nawet slowa, komentarza o potrzebie tlumaczenia obcojezycznego dokumentu.
Swiatlo zaczyna docierac , mysle ze to kwestia czasu i tylko na zadoopiach w Polsce sie jeszcze jakies matolki moga upierac o to tlumaczenie.
Dzieki Konsulko za jedynie sluszna postawe obywatelska proponujac interwencje w przypadku ewentualnej pomrocznosci jasnej niektorych polskich urzednikow !!