Strona 1 z 1

rozmawia dres z dresem...

: 18-11-2006, 18:11
autor: jespere
rozmawia dres z dresem:

- co robisz w swieta?

- triceps i klate... <rotfl>

: 19-11-2006, 22:14
autor: jespere
nikt nie zna zadnych dowcipow?
ani nikt nie napisze ze bardzo smieszne albo ze lipa....

rozumiem ze zimno...

: 19-11-2006, 22:22
autor: wilqs72
jespere pisze:nikt nie zna zadnych dowcipow?
ani nikt nie napisze ze bardzo smieszne albo ze lipa....

rozumiem ze zimno...
Co to jest - długie, białe i leży na śmietniku?
Broda od tego kawału :-)

A - przypomniał mi się inny, też nie najświeższy:

Dzwoni kolega do kolegi:
- Wiesz co stary, nie przychodź do nas więcej do domu.
- Ale czemu, co się stało?
- Jak byłeś u nas ostatnio, to nam zginęło 100 złotych.
- No chyba nie myślisz że to ja!?
- No nie, pieniądze się w końcu znalazły, ale niesmak pozostał.

: 22-11-2006, 20:38
autor: jespere
dobre, moze i stare ale nie slyszalem :D

: 22-11-2006, 20:40
autor: jespere
czym sie rozni ET od Polaka w Irlandii?

ET mowil po angielsku
ET mial rower
ET chcial wrocic do domu

<tancze>

: 18-12-2006, 02:07
autor: dasty
smutne, ale prawdziwe ...

kawal swiateczny, na czasie. ale po francusku, bo sie nie da przetlumaczyc :
&agrave; l'école la maîtresse décore avec les enfants le sapin de Noël, et la petite Ad&egrave;le demande :
- Maîtresse, maîtresse, pourquoi les boules de Noël ont des poils ?
- mais Ad&egrave;le, qu'est-ce que tu nous racontes ?! les boules de Noël n'ont pas de pois !
- mais oui, mais oui maîtresse !
- ce n'est pas possible !
- mais oui ! Noël montre &agrave; la maîtresse tes boules !

: 18-12-2006, 08:51
autor: wilqs72
Komentarz znaleziony na WP w związku z "małpą w czerwonym".
Autor niestety anonimowy, ale tekst niezły ;) .

Świniopas, na swym tronie, gdzie trafił przypadkiem,
złapawszy berło w dłonie, kręci tłustym zadkiem.
Wierci się niecierpliwie, siedzisko swe mości,
marnej jest proweniencji, a obraża gości.
Obraził by mężczyznę, i w dziób! Pokurcz marny!
On obraził kobietę, i został bezkarny.
Niedawno za pierdnięcie, bezdomnego ścigał,
sam postąpił nie lepiej, ale się wymigał.
Gniewają się niektórzy na prasowe żarty,
na zdjęcia gdzie na tronie kartofel rozparty.
Wystarczy analiza w zachowaniu braków,
a skojarzy się postać, jako wór ziemniaków.
Ten bełkot wypowiedzi, chód starego dziada,
zawziętość, brak humoru, ot, degrengolada.