Kot-rozpruwacz

Rozmowy o wszystkim, ale nigdy o niczym

Moderator: LuxTeam

MaWi
Posty: 3662
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Kot-rozpruwacz

Post autor: MaWi »

Moi Drodzy,

moze ktos pomoze ujarzmic kota, w ktorym odezwala sie natura kata? Otoz wraz z wiosna nasz kot zaczal przynosic do domu trofea. W chwili obecnej sa to padalce. My przeciwko padalcom (nawet w domu) nie mamy absolutnie nic. Nawet lubimy je troche, z tym ze najlepiej zywe. Tymczasem kocio przynosi je niestety w dosc oplakanym stanie; by powiedziec – tak w przenosni jak i doslownie – skasowane.

Czy istnieje jakikolwiek sposob na to, by przekonac kota do zaniechania wyzej omowionego procederu? Wzglednie przestawienia go z padalcow na, na ten przyklad, nornice czy inne gryzonie, ktore nienachalnie, acz konsekwentnie zaczynaja dawac sie nam we znaki?...

z gory wdzieczny

[right]miłośnik padalca zwyczajnego[/right]
Awatar użytkownika
digilante
Posty: 1686
Rejestracja: 26-09-2006, 08:07
Lokalizacja: Cape Town

Post autor: digilante »

Mysle ze kot juz mial jaja dokumentnie wyciete? Jezeli nie, to bylby pierwszy punkt akcji.
Out of sorrow entire worlds have been built, out of longing great wonders have been willed.
Awatar użytkownika
danka44
Posty: 968
Rejestracja: 26-09-2006, 08:53
Lokalizacja: Junglinster

Post autor: danka44 »

Mawi, nic na to nie poradzisz. Przemawianie do sumienia kota nic nie daje.
Mozesz jedynie sprobowac przypiac mu obroze, a do niej dzwoneczek. Wtedy jest szansa, ze lowy nie pojda mu tak latwo.
Danka
MaWi
Posty: 3662
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Post autor: MaWi »

@digilante: tak, kot jest juz od kilku miesiecy bezjajeczny <mrgreen>

@danka: tego sie niestety obawialem. Zreszta to juz nie pierwszy raz, kiedy naszemu kotu to ani do rozumu ani do sumienia przemowic nijak nie potrafimy. Moge jedynie powiedziec, ze to nasz pierwszy kot, a jak wiadomo – pierwsze koty za ploty (bylozby to moze jakies rozwiazanie?... <roll> )

No, w kazdym razie padalcow szkoda. Bardzo szkoda... <beczy>
misio
Posty: 1969
Rejestracja: 26-09-2006, 18:09
Lokalizacja: Z Doliny

Post autor: misio »

Mawi, takiego kota tylko pogratulowac. Muszisz go nagradzac, bo on sie tobie chwali zdobycza. Moj np kasuje motyle i zjada na miejscu :)
Awatar użytkownika
anwi
Posty: 965
Rejestracja: 26-09-2006, 08:37
Lokalizacja: Gdzie psy ...szczekają

Post autor: anwi »

Wiesz misio, ja bym wolała, żeby on nornice i myszy eksterminował, a nie moje ukochane padalce, na dodatek spowolnione jeszcze przez niskie temperatury. Niechże sobie znajdzie godnego przeciwnika ;) A tak poza tym - to oczywiście trudno za to ganić kota, on te padalce z wielkiej miłości do nas do domu znosi <cry>
MaWi
Posty: 3662
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Post autor: MaWi »

Tak, ja takze doceniam jego starania; to naprawde kochany kociszon i wiem, ze to sa wlasnie dowody milosci. Tyle, ze – zgodnie z tym, co napisala kolezanka malzonka, mamy w ogrodze cala mase innych potencjalnych "dowodow milosci" do upolowania, a tymi kocio jakos nie chce sie zajac. Mam jednak nadzieje, ze to kwestia czasu – jak dorosnie, to sie przerzuci z padalcow na wiekszego zwierza ;)
misio
Posty: 1969
Rejestracja: 26-09-2006, 18:09
Lokalizacja: Z Doliny

Post autor: misio »

Tak beda to pewnie ptaszki roznego rodzaju :) Nasz jest na etapie motyli ale uczy sie, uczy :)

A moze nauczcie kotka polowac na myszki. Idzeisz do Heli, kupujesz myszke i zamykasz kota w lazience (z mysza oczywiscie) uprzednio zatykajac wszystkie zakamarki. I czekacie 8)
ODPOWIEDZ