Kot-rozpruwacz
Moderator: LuxTeam
Kot-rozpruwacz
Moi Drodzy,
moze ktos pomoze ujarzmic kota, w ktorym odezwala sie natura kata? Otoz wraz z wiosna nasz kot zaczal przynosic do domu trofea. W chwili obecnej sa to padalce. My przeciwko padalcom (nawet w domu) nie mamy absolutnie nic. Nawet lubimy je troche, z tym ze najlepiej zywe. Tymczasem kocio przynosi je niestety w dosc oplakanym stanie; by powiedziec – tak w przenosni jak i doslownie – skasowane.
Czy istnieje jakikolwiek sposob na to, by przekonac kota do zaniechania wyzej omowionego procederu? Wzglednie przestawienia go z padalcow na, na ten przyklad, nornice czy inne gryzonie, ktore nienachalnie, acz konsekwentnie zaczynaja dawac sie nam we znaki?...
z gory wdzieczny
[right]miłośnik padalca zwyczajnego[/right]
moze ktos pomoze ujarzmic kota, w ktorym odezwala sie natura kata? Otoz wraz z wiosna nasz kot zaczal przynosic do domu trofea. W chwili obecnej sa to padalce. My przeciwko padalcom (nawet w domu) nie mamy absolutnie nic. Nawet lubimy je troche, z tym ze najlepiej zywe. Tymczasem kocio przynosi je niestety w dosc oplakanym stanie; by powiedziec – tak w przenosni jak i doslownie – skasowane.
Czy istnieje jakikolwiek sposob na to, by przekonac kota do zaniechania wyzej omowionego procederu? Wzglednie przestawienia go z padalcow na, na ten przyklad, nornice czy inne gryzonie, ktore nienachalnie, acz konsekwentnie zaczynaja dawac sie nam we znaki?...
z gory wdzieczny
[right]miłośnik padalca zwyczajnego[/right]
@digilante: tak, kot jest juz od kilku miesiecy bezjajeczny <mrgreen>
@danka: tego sie niestety obawialem. Zreszta to juz nie pierwszy raz, kiedy naszemu kotu to ani do rozumu ani do sumienia przemowic nijak nie potrafimy. Moge jedynie powiedziec, ze to nasz pierwszy kot, a jak wiadomo – pierwsze koty za ploty (bylozby to moze jakies rozwiazanie?... <roll> )
No, w kazdym razie padalcow szkoda. Bardzo szkoda... <beczy>
@danka: tego sie niestety obawialem. Zreszta to juz nie pierwszy raz, kiedy naszemu kotu to ani do rozumu ani do sumienia przemowic nijak nie potrafimy. Moge jedynie powiedziec, ze to nasz pierwszy kot, a jak wiadomo – pierwsze koty za ploty (bylozby to moze jakies rozwiazanie?... <roll> )
No, w kazdym razie padalcow szkoda. Bardzo szkoda... <beczy>
Wiesz misio, ja bym wolała, żeby on nornice i myszy eksterminował, a nie moje ukochane padalce, na dodatek spowolnione jeszcze przez niskie temperatury. Niechże sobie znajdzie godnego przeciwnika
A tak poza tym - to oczywiście trudno za to ganić kota, on te padalce z wielkiej miłości do nas do domu znosi <cry>
Tak, ja takze doceniam jego starania; to naprawde kochany kociszon i wiem, ze to sa wlasnie dowody milosci. Tyle, ze – zgodnie z tym, co napisala kolezanka malzonka, mamy w ogrodze cala mase innych potencjalnych "dowodow milosci" do upolowania, a tymi kocio jakos nie chce sie zajac. Mam jednak nadzieje, ze to kwestia czasu – jak dorosnie, to sie przerzuci z padalcow na wiekszego zwierza 