Witam serdecznie,
Właśnie dostałem możliwość przeniesienia sie do Luksemburga po ponad 2 latach w Londynie. Oferta jest poważna i interesująca, ale Luksemburg jest mi obcy (byłem tam tylko na rozmowie kwalifikacyjnej) stąd pytanie do osób, które miały okazję mieszkać zarówno w Londynie jak i Luksemburgu:
- jakie są największe różnicy w życiu między tymi dwoma miastami?
- Jacy są ludzie? Pytam bo, generalizując, w Ldn albo nikt nie ma czasu, albo jest tylko tymczasowo, przez co ciężko o lepszy kontakt.
- Wg internetu ceny życia są podobne, zgadza się?
- co było dla Was największym zaskoczeniem w Lux?
- da się przeżyć bez znajomości francuskiego?
Dzięki i pozdrawiam!
Michał
Londyn a Luksemburg
Moderator: LuxTeam
Re: Londyn a Luksemburg
hej Michal,
od marca mieszkam w Luksie, wczesniej tylko bywalam tu w odwiedzinach, a przez ostatnie 2 lata mieszkalam pod Londynem, wiec wydaje mi sie, ze mam jakies swieze porownanie, choc rowniez subiektywne
Roznica przede wszystkim w porownaniu do Londynu bedzie dla Ciebie ogromna w sensie malosci tego panstwa, jak i samej stolicy. Nie ma co ukrywac, ani sie obrazac (przez mieszkajacych tu ludzi), ale Luksemburg to wiocha, mimo ze lezy w centrum Europy, mieszcza sie tu siedziby UE i duzych firm, to mam wrazenie, ze jest to zascianek Europy wlasnie. W porownaniu do UK, nie mowiac juz o samym Londynie, jak i do wojewodzkich miast w Polsce.
Mnie brakuje angielskiej zyczliwosci, bezproblemowego podejscia do wielu spraw (zarowno w urzedach, jak prywatnych firmach, sklepach), dostepnosci towarow i uslug, a takze okresu oczekiwania na zalatwienie czegokolwiek. Przykladem niech bedzie zalozenie internetu-w nowowybudowanym bloku czekalismy na podlaczenie dokladnie miesiac! W wiekszosci przypadkow mam wrazenie, ze kazdy tu robi laske, ze pracuje, urzadnicy sa bardzo niekompetentni. Po angielsku sie raczej wszedzie dogadasz, duzo jest tutaj osob mowiacych tylko w tym jezyku, choc jednak wszystko jest po francusku.
Znajdziesz tu supermarkety, jednak godziny otwarcia w porownaniu do Londynu sa bardzo ograniczone, ciezko tez z malymi sklepikami - typu tych prowadzonych w UK przez Pakistanczykow. Restauracje to glownie kuchnia chinska/azjatycka i wloska. Takiego dostepu do roznorodnych kuchni i przede wszystkim smacznych, jak w Londynie chyba nigdzie w Europie sie nie znajdzie, tu na pewno. Podobnie z jedzeniem weganskim, wegetarianskim, oferta proponowana tutaj jest bardzo slaba.
Koszty zycia teoretycznie sa podobne, choc w Londynie w tych samych cenach dostaniesz wiekszy wybor, lepszy serwis i mniej zachodu ze wszystkim. Ceny czesto bywaja tu tez sztucznie wywindowane, jednak dopoki jest na nie zbyt, dopoty tak juz bedzie.
Odnosnie spotkan miedzyludzkich niestety nie mam doswiadczenie, jednak wieczorami w barach, knajpach spotyka sie duzo ludzi, choc same centrum miasta (deptak itp) po godz 18 jest "wymarle".
Pozdrawiam Ania
od marca mieszkam w Luksie, wczesniej tylko bywalam tu w odwiedzinach, a przez ostatnie 2 lata mieszkalam pod Londynem, wiec wydaje mi sie, ze mam jakies swieze porownanie, choc rowniez subiektywne

Roznica przede wszystkim w porownaniu do Londynu bedzie dla Ciebie ogromna w sensie malosci tego panstwa, jak i samej stolicy. Nie ma co ukrywac, ani sie obrazac (przez mieszkajacych tu ludzi), ale Luksemburg to wiocha, mimo ze lezy w centrum Europy, mieszcza sie tu siedziby UE i duzych firm, to mam wrazenie, ze jest to zascianek Europy wlasnie. W porownaniu do UK, nie mowiac juz o samym Londynie, jak i do wojewodzkich miast w Polsce.
Mnie brakuje angielskiej zyczliwosci, bezproblemowego podejscia do wielu spraw (zarowno w urzedach, jak prywatnych firmach, sklepach), dostepnosci towarow i uslug, a takze okresu oczekiwania na zalatwienie czegokolwiek. Przykladem niech bedzie zalozenie internetu-w nowowybudowanym bloku czekalismy na podlaczenie dokladnie miesiac! W wiekszosci przypadkow mam wrazenie, ze kazdy tu robi laske, ze pracuje, urzadnicy sa bardzo niekompetentni. Po angielsku sie raczej wszedzie dogadasz, duzo jest tutaj osob mowiacych tylko w tym jezyku, choc jednak wszystko jest po francusku.
Znajdziesz tu supermarkety, jednak godziny otwarcia w porownaniu do Londynu sa bardzo ograniczone, ciezko tez z malymi sklepikami - typu tych prowadzonych w UK przez Pakistanczykow. Restauracje to glownie kuchnia chinska/azjatycka i wloska. Takiego dostepu do roznorodnych kuchni i przede wszystkim smacznych, jak w Londynie chyba nigdzie w Europie sie nie znajdzie, tu na pewno. Podobnie z jedzeniem weganskim, wegetarianskim, oferta proponowana tutaj jest bardzo slaba.
Koszty zycia teoretycznie sa podobne, choc w Londynie w tych samych cenach dostaniesz wiekszy wybor, lepszy serwis i mniej zachodu ze wszystkim. Ceny czesto bywaja tu tez sztucznie wywindowane, jednak dopoki jest na nie zbyt, dopoty tak juz bedzie.
Odnosnie spotkan miedzyludzkich niestety nie mam doswiadczenie, jednak wieczorami w barach, knajpach spotyka sie duzo ludzi, choc same centrum miasta (deptak itp) po godz 18 jest "wymarle".
Pozdrawiam Ania
Re: Londyn a Luksemburg
Ania, dzieki wielkie za informacje.
Ostatecznie zdecydowalismy sie ruszyc do Lux wiec pewnie bedzie okazja spotkac sie na jesieni. Do zobaczenia!
Ostatecznie zdecydowalismy sie ruszyc do Lux wiec pewnie bedzie okazja spotkac sie na jesieni. Do zobaczenia!
Re: Londyn a Luksemburg
Czesc,
troche pozno ale moze komus innemu sie przysluzy. Natknelam sie na taki artykul-wywiad nt Luxemburga, moim zdaniem bardzo trafny, tutaj link:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Luksemb ... 74717.html
Pozdrawiam
troche pozno ale moze komus innemu sie przysluzy. Natknelam sie na taki artykul-wywiad nt Luxemburga, moim zdaniem bardzo trafny, tutaj link:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Luksemb ... 74717.html
Pozdrawiam