Wylazd do RPA - Cape Town - zainteresowani?

Rozmowy o wszystkim, ale nigdy o niczym

Moderator: LuxTeam

Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

digilante pisze:Widze twoje daty... wiec mozna by pojechac w ostatnim tygodniu August, aby wrocic na ten 02 September.
A koniec sierpnia (August) to wlasnie dobry czas?....wiosna tam?...Moze pajaki jeszcze spia?... <hm> a jak temperatury?...
Ostatnio zmieniony 10-05-2007, 10:57 przez bamaza42, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

digilante pisze:Automat Kalasznikov 1947, lub Автомат Калашникова образца 1947 года.
Aaaaa...rozumiem....slyszy sie czasem o napadach na Europejczykow....ale fakt, jak sie wie, gdzie mozna jechac, a gdzie moze byc niebezpiecznie, to chyba nie jest tak calkiem zle i niebezpiecznie?...
Awatar użytkownika
digilante
Posty: 1686
Rejestracja: 26-09-2006, 08:07
Lokalizacja: Cape Town

Post autor: digilante »

O temperatury zobacz poprzedni post - w dzien 15 do 25, noc 0 do 15. Jak pamietam to wlasnie pod koniec sierpnia z moja wtedy narzeczona przejechalismy rejon i bylo super - wiosna, wieloryby, delfiny, kwiaty, itd.

Jako duza rodzina mieszkalismy tam przez 26 lat i nic sie nikomu nie stalo. Oczywiscie cos moze sie kiedykolwiek stac, ale jak sie omija niebezpieczne miejsca to jest ok.
Out of sorrow entire worlds have been built, out of longing great wonders have been willed.
Awatar użytkownika
panda
Posty: 489
Rejestracja: 24-01-2007, 01:01
Lokalizacja: Warszawa/Sandweiler/Houwald/Schëtter

Post autor: panda »

zwłaszcza ten rocznik "gwarantuje", że kałach jeszcze wypali <mrgreen>
już sam teraz nie wiem, czy uważać na pająki, czy na czarnoskórych partyzantów, czy na czarnoskórych partyzantów z pająkami na smyczy w słuzbie tym ostatnim ??? <lol> <lol> <lol> przypomniał mi się film z pająkami-robotami skanującymi dno oka ...
Ja zawsze mam rację. Raz mi się wydawało, że nie mam racji, ale okazało się, że byłem w błędzie ;) [G.J.Gigol]
Awatar użytkownika
panda
Posty: 489
Rejestracja: 24-01-2007, 01:01
Lokalizacja: Warszawa/Sandweiler/Houwald/Schëtter

Post autor: panda »

a czy mozna zabrać własnego zwierzaka ? np jakiegoś węża, co by się tymi pająkami najadał ? ... alez się uczepiłem ... zdradzę - mam arachnofobię
Ja zawsze mam rację. Raz mi się wydawało, że nie mam racji, ale okazało się, że byłem w błędzie ;) [G.J.Gigol]
Awatar użytkownika
digilante
Posty: 1686
Rejestracja: 26-09-2006, 08:07
Lokalizacja: Cape Town

Post autor: digilante »

Arachnofobie... no to super - nie tylko bedziesz mial super wakacje ale i tez forme "extreme sport" ;)

Tak to wyglada....

http://www.southerncrossschools.co.za/images/j4f01.jpg
Out of sorrow entire worlds have been built, out of longing great wonders have been willed.
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

Moj kot lubi zjadac wszystko, co sie rusza - pajaki oczywiscie rowniez (nie wiem, jak by zareagowal na pajaka wiekszego od niego?... <mrgreen> ), no i teraz wlasnie odchorowuje jakiegos pajaka - pan doktor (vet) powiedzial, ze insekty, a pajaki zwlaszcza maja w sobie duzo bakterii wszelakich - no i kotek leczy teraz antybiotykiem jakas wewnatrz - ustrojowa infekcje....A co do arachnofobii...chyba tez cos mi takiego dolega - pajakow nie znosze, tzn - dopoki jest takich rozmiarow, ze mozna go kapciem - zadnemu nie przepuszczam...podobnie jak innym zwierzatkom, co probuja odwiedzac moj dom....brrrr - po prostu nie lubie!!!!
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

digilante pisze:Tak to wyglada
No nie zartuj - to takie powszechne, wszedzie tego pelno?!..... <galy>
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

digilante pisze:O temperatury zobacz poprzedni post - w dzien 15 do 25, noc 0 do 15. Jak pamietam to wlasnie pod koniec sierpnia z moja wtedy narzeczona przejechalismy rejon i bylo super - wiosna, wieloryby, delfiny, kwiaty, itd.
To takie temperatury to ja lubie!!! :)) Nawet to 0 w nocy zniose bez problemu...No i te delfiny i wieloryby....kwiaty....tylko sobie probuje wyobrazic... :))
Awatar użytkownika
digilante
Posty: 1686
Rejestracja: 26-09-2006, 08:07
Lokalizacja: Cape Town

Post autor: digilante »

Nie tak "wszedzie tego pelno" ale na rok to moze ze trzy wejda do domu. Na koniec juz sie nauczylem lekko je czyms wypchac na zewnacz. Ale potem czlowiek sie boi isc pracowac w ogrodzie <shock>

Heheh, ale was strasze. W sumie jezeli cos takiego zobaczycie to cos wartosciowego, bo to natura, i jakos piekna w swojej strasznosci, i nie latwo czegos takiego zobaczyc. A po drugie to nawet jak sie chowa to mozna "wyczuc"... nie chce wchodzic w dyskusje o 6-tych zmyslach, ale jakos sie "wie" ze cos strasznego sie pod lozkiem chowa... lub pod koldra... albo pod poduszka.... (ale strasze, bo one sie zawsze w rogi sufitu chowaja) <mrgreen>

A co do wyobrazni, to ja zrobie skany slajdow wlasnie z tego sierpnia w 2005 jak z narzeczona przejechalismy region i dam wam link. To moze mi zajac troche czasu, wiec prosze o cierpliwosc.
Out of sorrow entire worlds have been built, out of longing great wonders have been willed.
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

A co do wyobrazni, to ja zrobie skany slajdow wlasnie z tego sierpnia w 2005 jak z narzeczona przejechalismy region i dam wam link. To moze mi zajac troche czasu, wiec prosze o cierpliwosc.
No dzieki, to ja poprosze o noclegi w klimatyzowanym hotelu, tak, zeby nie trzeba bylo okien otwierac, no i zeby cos takiego (albo innego.... <bojesie> ) nie wpelzlo :))

A z tymi slajdami, to spoko, nie musisz sie spieszyc....do sierpnia 2008 mamy jeszcze troszke czasu :D
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

Czy pajaki to jedyne "zagrozenie" w tamtym rejonie? Mysle o zwierzetach (jak karaluchy, weze, jaszczurki, czy jeszcze jakies inne a jadowite...), nie o tych z AK47....
Awatar użytkownika
digilante
Posty: 1686
Rejestracja: 26-09-2006, 08:07
Lokalizacja: Cape Town

Post autor: digilante »

Jedyne zagrozenie to ludzka glupota, i mam na mysli wlasnie nas turystow, a jak najbardziej turystow z niemiec (nie wiem czemu, ale nikt inny sie tak zabija jak oni) - to spadna z gory, to cos ich ugryzie lub zagryzie, to sie pogubia i zmarzna, to ich tymi AK47 rozsiekaja bo poszli robic zdjecia jakiemus gang-owi gdzie nawet policja sie boji jezdzic.

A po za tym, tak, jest wszystko - weze, jaszczurki, pajaki, malpy, ale prawie nic nie jest jadowite, i albo ucieka, albo mozna na to ciekawie popatrzyc jako wlasnie pieknosc natury.

Jezeli przez takie 10 dni wakacji zobaczysz cokolwiek to szczescie (oczywiscie po za planonwanym jechaniem gdzies aby cos takiego zobaczyc - t.z. malpy, strusie, zebry, itd).
Out of sorrow entire worlds have been built, out of longing great wonders have been willed.
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

ufff...uspokoiles mnie conieco <spoko> ...to pewnie troche tak jak z paryskim metrem (no, moze nie dokladnie tak, ale tak mi sie skojarzylo) - bylam w Paryzu sama, w czasie studiow, tzn w czasie wakacji i przed wyjazdem mnie straszono i ostrzegano, ze w paryskim metrze to napadaja, rabuja, moga zabic....No i z takim strachem sie nim poruszalam i jakos nikt nie probowal do mnie nawet zagadac, nie zauwazylam tez tych napadow i rabunkow....
Awatar użytkownika
panda
Posty: 489
Rejestracja: 24-01-2007, 01:01
Lokalizacja: Warszawa/Sandweiler/Houwald/Schëtter

Post autor: panda »

buuuaaahhhaa !! te Twoje prosty bamza42 rozbawiły mnie, że nie wytrzymam <haha> <rotfl> gdy czytam i spoglądam na Twojego avatora, to zaczynam wierzyć, że to ten kot pisze, to lepsze niz zdjęcia własne na forum ...
Ja zawsze mam rację. Raz mi się wydawało, że nie mam racji, ale okazało się, że byłem w błędzie ;) [G.J.Gigol]
ODPOWIEDZ