Jak wykazały badania instytutu CEPS/Instead firmy zgłaszają luksemburskiemu urzędowi pracy tylko 40% posiadanych wolnych etatów. Dzieje się tak wbrew istniejącemu obowiązkowi informowania ADEM o pojawiających się wakatach, co ma tworzyć równe i wysokie szanse poszukujących pracy na ich znalezienie.
Autorzy opracowania dochodzą do wniosku, że przyczyną takiego postępowania potencjalnych pracodawców jest brak zaufania do rządowej agencji pracy. Innym tego objawem jest fakt, że firmy tylko w 7% przypadków zatrudniają kandydatów zaproponowanych przez urząd pracy. Często więc zdarza się, że mimo wypełnienia obowiązku zgłoszenia wolnego miejsca pracy do ADEM firmy nie życzą sobie, aby urząd przysyłał im bezrobotnych (do czego mają prawo). Według wyliczeń CEPS/Instead w efekcie tylko co piąte wolne stanowisko w kraju znajduje się w bazie ADEM, którą urząd używa w rozmowach z poszukującymi zatrudnienia.
Jedynym plusem, jaki pracodawcy widzą w pośrednictwie urzędu pracy, jest szybkość zatrudnienia nowego pracownika. Według autorów raportu wynika to nie ze szczególnej sprawności urzędników, a faktu, że bezrobotni nie mają nierzadko kilkumiesięcznych okresów wypowiedzenia, opóźniających podjęcie nowej pracy.
Źródło: wort.lu