Strona 1 z 1

Internetowe zakupy pod górkę

: 27-10-2009, 01:30
autor: Redakcja
Wydawałoby się, że Internet jest idealnym miejscem do robienia zagranicznych zakupów. Niestety, ileż to razy zżymamy się, gdy po wyszukaniu w sieci najlepszej oferty okazuje się, że z jakiegoś powodu nie uda się z niej skorzystać. Statystycznie biorąc, aż trzy z każdych pięciu osób próbujących dokonać w sieci zakupu u zagranicznego sprzedawcy są odsyłane z kwitkiem. Te mało optymistyczne dane wynikają z badań Komisji Europejskiej, która zleciła testowe zakupy 100 różnych popularnych artykułów we wszystkich państwach Unii. Najczęstsze przyczyny niepowodzenia transakcji to brak możliwości wysyłki do kraju klienta i kłopoty z transgraniczną zapłatą.

Luksemburskie sklepy internetowe nie przysporzyły chwały Wielkiemu Księstwu, znalazło się ono bowiem w niechlubnej grupie krajów, w których szansa na zrealizowanie zagranicznego internetowego zamówienia jest mniejsza niż 50%. Ten magiczny próg przekroczyły zresztą tylko dwa państwa: Austria i Hiszpania. Najmniej otwarci na zagranicznych klientów są sprzedawcy z Łotwy, Rumunii, Bułgarii i, co ciekawe, z Belgii.

Unijna akcja potwierdziła, że gra jest jednak warta świeczki. Za granicą znajdziemy niejednokrotnie niższe ceny – kupującym z 13 krajów udało się dla połowy badanych produktów znaleźć za granicą ofertę co najmniej 10% tańszą, przy uwzględnieniu kosztów dostawy. W wielu przypadkach Internet umożliwił też zakup produktów niedostępnych w danym kraju.

W interesie konsumentów, ale także i sklepów internetowych, które mogłyby znacznie zwiększyć swoje obroty dzięki sprzedaży za granicę, Unia chce energicznie usuwać bariery w handlu w sieci. Oprócz ujednolicenia praw e-konsumentów i różnego rodzaju wymogów obowiązujących sprzedawców planowane jest bardziej skuteczne egzekwowanie prawa, w tym nasilenie wyrywkowych kontroli.

Szkoda, że przy tej okazji Komisja nie zajmie się inną kwestią, która co prawda nie uniemożliwia zakupów w Internecie, ale często skutecznie do nich zniechęca. Chodzi o koszty dostawy, nieraz niwelujące różnicę w cenie między ofertą krajową i zagraniczną, a nawet przewyższające cenę samego produktu. Szczególnie w Luksemburgu trudno zrozumieć, dlaczego dowóz paczki do miejscowości położonej kilka kilometrów dalej, ale po „niewłaściwej” stronie granicy musi być o ładnych parę euro droższy. No, ale to już temat na nową, szeroko zakrojoną akcję…

Źródła: Station.lu, Portal Europa

Re: Internetowe zakupy pod górkę

: 27-10-2009, 08:23
autor: stary
Redakcja pisze:
Szkoda, że przy tej okazji Komisja nie zajmie się inną kwestią, która co prawda nie uniemożliwia zakupów w Internecie, ale często skutecznie do nich zniechęca. Chodzi o koszty dostawy, nieraz niwelujące różnicę w cenie między ofertą krajową i zagraniczną, a nawet przewyższające cenę samego produktu. Szczególnie w Luksemburgu trudno zrozumieć, dlaczego dowóz paczki do miejscowości położonej kilka kilometrów dalej, ale po „niewłaściwej” stronie granicy musi być o ładnych parę euro droższy. No, ale to już temat na nową, szeroko zakrojoną akcję…
to nie zalezy od sklepow tylko od firm przewozowych i ich polityki cenowej

sprawdz cene paczki z rodange do longwy i porownaj z troisvierges
wasserbillig do langsur """""""""""""""""""""""

kleinbettingen do arlon

czy poczta czy inny przewoznik maja swoje ceny

tylko firmy z BARDZO DUZYMI OBROTAMI na jednolite kierunki moga miec ulgowe ceny lecz zobowiazuja sie do obowiazkowych obrotow z przewoznikami

a luksemburg to co? potencjal handlowy (wg ludnosci) jak aglomeracja metz

: 27-10-2009, 12:12
autor: inesitka
Właśnie za pocztę i prywatnych przewoźników Unia powinna się zabrac, jeśli chce rozkręcic handel internetowy. A poza tym sprzedawcy też nieraz manipulują kosztami dostawy. Np. ostatnio kupiłam na ebayu pewną rzecz, zapłaciłam przez paypala cenę + koszty dostawy do Luxa wg info ze strony sprzedawcy, a tu przychodzi mail, że mam jeszcze dopłacic koszty pakowania, o których w ogóle wcześniej nie było mowy. Postawiłam się i przesłali mi paczkę bez dopłaty, ale to już nie pierwsza tego typu sytuacja, że sklep internetowy chce mnie naciągnąc na dodatkowe koszty niewymienione w ofercie. Sprzedawcy doskonale wiedzą, że to nielegalne praktyki, bo zawsze przepraszają i odpuszczają, jeżeli im się to wytknie.

: 27-10-2009, 14:56
autor: digilante
Jako sprzedawca na eBay, koszty wysylek sa astronomiczne w porownaniu do ceny produktu. Moi kupcy sa zawsze z po za Luksemburga wiec za mala paczuszke do Anglii czesto musze zabulic 10-15 euro razem z rejestracja.

Jak juz mamy ta unie, to koszty przesylek w unii powinny byc naprawde nizsze. Lubie system niemiecki. Za 6 euro czy cos tam moge wyslac kilkanascie kilo gdziekolwiek w kraju, i do tego mam tracking i express service.

A problem ze sklep w Niemczech nie moze wyslac czegos do Luksemburga to nie ich wina. Umowy i licencje sa tak pogmatwane i glupie ze az strach. Chodzi aby chronic historyczne monopole dystrybutorow.

Sa tez inne problemy, na przyklad z VAT/TVA. Luksemburgska firma nie moze miec hosting swojego sklepu internetowego w niemczech, bo wtedy "miejsce transakcji" jest w niemczech i podobno trzeba wtedy miec niejakie rejestracje w niemczech itd. Problem dalszy ze nawet jak sie chce to zrobic, to nikt, ani tu, ani w niemczech nie wie dokladnie co trzeba zrobic, jak, i jak rachunkowy ma z tym sie bawic.