Koniec pewnej epoki. Czas na podziękowania

Przeniesione z działu News fotorelacje z imprez polska.lu a.s.b.l. oraz fotoreportaże prywatne użytkowników forum
Awatar użytkownika
Redakcja
Posty: 3226
Rejestracja: 16-10-2006, 23:03
Lokalizacja: stąd i zowąd

Koniec pewnej epoki. Czas na podziękowania

Post autor: Redakcja »

Dla Polaków w Luksemburgu kończy się pewna epoka, choć w tej chwili może jeszcze wielu o tym nie wie. Rozwiązywanie zagadki zaczniemy może dość nietypowo od zacytowania słów, które zostały wypowiedziane prawie 4 lata temu.

„...zamierza w szczególny sposób zaangażować się we wsparcie dla środowisk polonijnych działających w Luksemburgu, w tym także dla szkoły polskiej funkcjonującej jako Szkolny Punkt Konsultacyjny pod egidą Ambasady RP. Nie chodzi jej przy tym tylko o udzielanie polskim organizacjom dotacji ze skromnego budżetu konsularnego, lecz chciałaby także służyć informacją i praktyczną pomocą w staraniach animatorów życia polonijnego i kulturalnego o pozyskanie dotacji celowych z różnych powołanych do tego źródeł w Polsce. Zamierza też angażować się na rzecz wzmocnienia współpracy środowisk polonijnych różnych "fal emigracyjnych" i przyczynić się, razem z organizacjami polonijnymi, do rozwijania obrazu Polski jako kraju europejskiego, o bogatej historii i kulturze, a jednocześnie nowoczesnego i dynamicznego.”

Oczywiście teraz każdy już się domyśla, że chodzi o Panią Konsul Ewę Sufin-Jacquemart (fragment pochodzi z wywiadu umieszczonego na portalu w maja 2007 r. http://www.polska.lu/viewtopic.php?t=1347). Pani Konsul po 4 latach pracy (od 19 marca 2007 r. do 25 marca 2011 r.) kończy swą misję w Luksemburgu i dlatego postanowiliśmy podsumować jej działalność i wzorem polityków „rozliczyć z obietnic wyborczych”.

Po otwarciu Ambasady RP w Luksemburgu, konsulem krótko był Pan Ryszard Białacki, który nie zdążył się jakoś zarysować w naszej świadomości, dlatego też nie wiadomo było, czego się spodziewać po nowej Pani Konsul. Wypowiedzi naszych czytelników były różne, od sceptycznych: „Ale jaja, Konsul ekologiem... tu by się raczej znajomość przepisów przydała... Czego to w Polsce się nie wymyśli” (misio), po wyważone: [/i]„Trzeba dać Pani szanse, ale i tak uważam, ze konsul to powinien mieć odpowiednie przeszkolenie i praktykę. Szkoły dyplomacji w Polsce nie ma, Ci co mieli obycie to siedzą w domu, bo idzie "nowe". Dobrze, że w ogóle mamy tu konsulat i nie trzeba dymać do BLX, której wręcz nie trawie, i każde 5 minut tam, powoduje, ze wolę naszą Panią ekolog mimo wszystko.” [/i] (minka), a nawet optymistyczne: „Ja z Panią Konsul kontakt miałem zupełnie przypadkowy. Kilka tygodni temu składaliśmy wnioski o wydanie nowych paszportów. Na miejsce dotarliśmy na kilka minut przed otwarciem Konsulatu. W oczekiwaniu na wyjście jakiejś "Pani Halinki" w kwiecistej podomce i pękiem kluczy przy boku zostaliśmy mile zaskoczeni, gdy z samochodu wysiadła sympatyczna osoba, podeszła do nas, przedstawiła się jako konsul i powiedziała, że zaraz otworzą bramkę. Niby nic, a takie przyjazne podejście do człowieka sprawia, ze od razu milej się robi. Zupełnie nie jak w urzędzie....” (krzys1970).

I tak rozpoczęła się praca „Pani Ekolog”.

[center]Obrazek[/center]

Już przy pierwszym kontakcie można było stwierdzić, że Pani Konsul nie należy do osób lubiących blichtr i salonowe metody kontaktów towarzyskich. Zawsze bezpośrednia, rzeczowa i uśmiechnięta z równą łatwością ujmuje zwykłego petenta, jak i śmietankę polityczną Luksemburga. Chyba nawet lepiej czuje się coś organizując i załatwiając, niż ściskając ręce na kolejnych towarzyskich spotkaniach na szczycie.

[center]Obrazek[/center]

Do pracy przystąpiła bardzo energicznie i przede wszystkim okazało się, że nie była gołosłowna. Swoje cele, które zacytowaliśmy na początku, realizowała punkt po punkcie i teraz może z czystym sumieniem powiedzieć „zrobiłam swoje i mogę odejść”. Nam oczywiście żal, ale taki już los dyplomaty, że nie zna dnia ni godziny.

[center]Obrazek[/center]

Trudno byłoby tu przytoczyć wszystkie przykłady jej działalności, jesteśmy jednak pewni, że ci z was którzy udzielają się odrobinę i bywają na polskich imprezach, osobę Pani Konsul kojarzą bardzo dobrze. Bywała na wystawach, koncertach, imprezach dla dzieci, świętach kościelnych, szkolnych, piknikach, balach, prelekcjach, projekcjach, spotkaniach... I tu pewnie pomyślicie, jaka to rozrywkowa kobieta z tej Pani Konsul – żadnej imprezie nie przepuści ;)

[center]Obrazek[/center]

Wierzcie nam jednak, że nim dochodziło do tej przyjemniejszej części, najpierw trzeba było się sporo napracować. Pani Ewa Sufin pomagała wszystkim, którzy się do niej zwrócili o pomoc, daleko wykraczając poza ramy swoich obowiązków. Często wręcz zmuszała stowarzyszenia do starania się o dodatkowe dotacje z różnych funduszy, dawała druki i popędzała, żeby nikt nie zapomniał skorzystać z pieniędzy, które pomogłyby zorganizować coś dla Polonii. Dzięki jej staraniom uczniowie we Szkoły Polskiej otrzymywali mikołajkowe prezenty oraz nagrody na koniec roku, drużyny piłkarskie mogły wystąpić w jednakowych koszulkach polska.lu. Na Dniu Dziecka zawsze pojawiały się prezenty. Przedszkolaki miały dofinansowanie do lokalu itd. i itp. Wprawdzie pieniądze były „państwowe”, ale żeby były jak największe i właściwie wykorzystane przez różne środowiska, to już było zmartwienie Pani Konsul.

[center]Obrazek[/center]

Jednym z niewątpliwych osiągnięć Pani Ewy Sufin było jednoczenie różnych stowarzyszeń. Regularne spotkania robocze pozwoliły na bliższe poznanie się i współpracę, która do tej pory różnie wyglądała. Metodą małych kroczków udało się jej tak pokierować życiem polonijnym, że w tej chwili ustala się roczny kalendarz imprez tak, aby nikt nikomu nie wchodził w paradę, a przy tym wykazała, że wspólnymi siłami można więcej, nie dziwi więc już obecność na jednej imprezie różnych organizacji. Pani Konsul wymyśliła też, żeby pod koniec roku spotykać się, żeby podsumować, co nam wszystkim udało się zrobić przez rok i nagrodzić osoby szczególnie aktywnie działające na rzecz Polonii.

[center]Obrazek[/center]

Na szczególne podkreślenie zasługuje wkład Pani Konsul w prace nad projektami realizowanymi przez luksemburskie organizacje polonijne. Swój czas, zaangażowanie i wsparcie dzieliła równo pomiędzy wszystkich – czy były to spotkania i imprezy kulturalne organizowane przez Towarzystwo Przyjaciół Kultury Polskiej im. M.Reja, czy wydarzenia w życiu naszej Polonii, którym patronował Związek Polaków im. F. Chopina, działalność edukacyjna i pozaedukacyjna Szkoły Polskiej oraz związanego z nią Stowarzyszenia Rodziców, czy w końcu liczne akcje społeczne i projekty wynikające z działalności statutowej takich organizacji, jak Polska Misja Katolicka, LuxCordis asbl, PSDLux i wiele innych, powstałych w ostatnim okresie stowarzyszeń. Wszędzie tam była obecna Pani Konsul, ze swoją dobrą radą, wsparciem formalnym ale także parą rąk gotową w każdej chwili do pomocy.

[center]Obrazek[/center]

Jesteśmy przekonani, że każde ze stowarzyszeń najlepiej opisze w jaki sposób i przy jakiej okazji otrzymali od Pani Konsul cenną pomoc; my skupimy się tu na tym, o czym wiemy najlepiej i co najbliższe naszemu sercu – wsparcie Pani Konsul dla projektów realizowanych przez stowarzyszenie polska.lu asbl.

Wymieniać by długo, a opisać ze szczegółami – wręcz nie sposób. Ujmując w klamrę najważniejsze wydarzenia, chcielibyśmy niezmiernie serdecznie podziękować Pani Konsul za pomoc przy tworzeniu Festiwalu Kultury Polskiej i to na każdym jego etapie – koncepcyjnym, pozyskiwania środków finansowych na jego realizację, pozyskiwania przychylności lokalnych władz i osób, od których decyzji zależało powodzenie Festiwalu, przygotowania materiałów informacyjnych i promocyjnych Festiwalu, bardzo ważnych uwag i sugestii odnośnie samego programu, no i oczywiście stworzenia wspaniałej atmosfery, w której nasi goście – artyści polscy zaproszeni do udziału w Festiwalu poczuli się tu przyjęci niezwykle serdecznie, z prawdziwą, przysłowiową polską gościnnością.

[center]Obrazek[/center]

Podobnie wiele zawdzięcza Pani Konsul Festiwal Filmu Środkowoeuropejskiego. Nie tylko ogrom pracy, ale także wkład merytoryczny w profil programowy festiwalu był dla nas szczególnie cenny. Przykładem takiego gestu niech będzie choćby zgoda Pani Konsul na włączenie do programu festiwalu w roku 2010 zorganizowanej przez nią wystawy „10 lat, 10 miesięcy, 10 tygodni, 10 dni”. Pani Konsul była także, czego nie wolno pominąć, moderatorem lub uczestnikiem kilku paneli dyskusyjnych podczas Festiwalu Filmowego w roku 2009 oraz 2010. Poza pomocą przy organizacji imprez kulturalnych, dzięki wsparciu – tak merytorycznemu, duchowemu a i finansowemu, nasz portal informacyjny – www.polska.lu istnieje w obecnej, jakże rozwiniętej formie. Naszym osobistym powodem do dumy jest to, że Pani Ewa Sufin jest stałą czytelniczką portalu polska.lu (zarejestrowana 4 czerwca 2007 r. o godz. 20:19), a często też pisze odpowiedzi na wasze pytania. Dzięki Pani Konsul napisaliśmy dla Was Informatorium. Tak, to ona wyszła z pomysłem, żeby te informacje zebrać w zgrabną, bardziej czytelną całość, dostarczając nam przy okazji wielu informacji. Mamy nadzieję, że Pani Konsul nadal będzie do nas zaglądać (choćby tylko wirtualnie) i sprawdzać, czy jej praca nie poszła na marne.

Jako Stowarzyszenie nie dysponujemy większą formą podziękowania osobie, która na to czynnie zasłużyła, jak tą, by takie podziękowania umieścić na naszym portalu. Tak więc, w imieniu redakcji i wszystkich członków naszego stowarzyszenia, dziękujemy Pani za pracę na rzecz naszej polskiej społeczności i za to, że współpraca z Konsulatem i Ambasadą dzięki Pani była dla nas prawdziwą przyjemnością.

______________

Pozostaje nam jeszcze niezwykle miły obowiązek – poinformowania wszystkich Was – czytelników polska.lu, którzy chcieliby spotkać się po raz ostatni z Panią Konsul przed jej wyjazdem z Luksemburga, podziękować jej, porozmawiać, może wyrazić swoje uwagi, a może po prostu wypić za jej zdrowie, iż Pani Konsul Ewa Sufin-Jacquemart zaprasza wszystkich w dniu 17 marca (tj. w najbliższy czwartek) do Ancien Cinema w Vianden, gdzie od 18.30 będzie czekała na wszystkich, którzy przyjdą tam się z nią zobaczyć.

[center]Obrazek[/center]
Załączniki
cover.jpg
~~~~~
Redakcja
Awatar użytkownika
amil
Posty: 36
Rejestracja: 04-06-2007, 20:19
Lokalizacja: Luksemburg

Bardzo dziekuję, aż się wzruszyłam...

Post autor: amil »

Dzięki kochana redakcjo za tak miłe słowa. Może z tym równiutkim co do joty wkładem w działalność różnych organizacji to nie było dokładnie tak, ale na pewno starałam się każdej organizacji dać z siebie tyle ile ode mnie oczekiwała, choć pewnie nie zawsze było to możliwe. Wielce żałuję na przykład, że odkąd zmniejszono skład personalny placówki nie mogłam już uczestniczyć w wieczorkach literackich Towarzystwa im. Mikołaja Reja, bo bardzo je polubiłam. Jednakże wyjeżdżam z tak zwanym poczuciem dobrze spełnionego obowiązku i z radością, że tyle się przez te cztery lata wydarzyło i że taka tu jest wspaniała Polonia! Jesteście bowiem wspaniali i ci co mnie znają wiedzą, że naprawdę tak myślę. W tak małym kraju zebrało się tylu wartościowych, pracowitych, kreatywnych i uspołecznionych Polaków, że naprawdę praca z wami była dla takiej pasjonatki jak ja wielką przyjemnością.

Za największy nasz wspólny sukces uważam Dzień Dziecka, jako projekt integrujący wszystkich. Może nawet na przyszły Dzień Dziecka przyjadę specjalnie z moim 9-letnim bratankiem, bo naprawdę jest to super impreza. Nie zapomnijcie tylko o naszej nowej idei zaprezentowania przy tej okazji wszystkich organizacji nowym przyjezdnym. Trzeba by tylko opracować broszurki informacyjne, a najlepiej jedną wspólną. Mam parę pomysłów jak bym mogła w tym pomóc.

Jak widzicie jeszcze się nie pogodziłam z faktem, że już za dwa tygodnie mnie tu z wami nie będzie.

Jeśli chodzi o promocję polskiej kultury, to oczywiście Festiwal Kultury Polskiej i Festiwal „CinEast” to wielkie osiągnięcia stowarzyszenia Polska.lu – Festiwal Kultury Polskiej to „dziecko” Pana Marcina Wierzbickiego, a „CinEast” Pana Radka Lipki. Cieszę się, że imprezy te dają również pole do współpracy innym organizacjom – róbcie tak nadal, a zobaczycie, jaki będzie wspaniały efekt. Szczególnie jestem dumna z pierwszego Festiwalu w 2008 roku, gdzie świetna kooperacja stowarzyszenia i ambasady doprowadziła w efekcie do podpisania protokołu polsko-luksemburskiego o współpracy na lata 2009 – 2012 oraz do wydania wspaniałej, wysoko ocenionej płyty „Live in Luxembourg”. Co do płyty, to powstała dzięki współpracy, do której udało nam się nakłonić polski zespół Tubis Trio i luksemburskiego wiolonczelistę André Mergenthalera. Kontynuujcie tego typu inicjatywy. Nie zapominajcie np. o wspaniałej kolekcji polskich obrazów pana Henryka Sienkiewicza z Trewiru. Można by w ramach następnego Festiwalu Kultury Polskiej urządzić wystawę z jego zbiorów, tyle, że już na rok wcześniej trzeba zarezerwować salę w Abbaye Neumünster, albo galerię Ministerstwa Kultury …. Oj, chyba się zapędzam. Jak widać nie bardzo potrafię patrzyć wstecz, zaraz znowu biegnę do przodu i cos wymyślam…

Wielkim polskim osiągnięciem w Wielkim Księstwie było i jest powstanie Ancien Cinéma w Vianden. Nie ma w tym żadnej mojej zasługi, ale wiem, że Pani Ambasador Labuda od początku wspierała tę inicjatywę. To bardzo cenne miejsce powstało z inicjatywy bardzo wartościowej pary Państwa Karczewskich. Ale była to kosztowna inwestycja, więc bez publiczności nie przetrwa próby czasu. Mimo, że nie piszę testamentu tylko refleksje pożegnalne, to powierzam Państwu zadanie zbiorowe: dbajcie o Ancien Cinéma, dbajcie aby to przepiękne miejsce służyło wam jeszcze wiele, wiele lat. Organizujcie covoiturage aby podzielić się kosztami podroży, ale jeźdźcie do Vianden. Organizujcie tam wasze imprezy, zawoźdźcie waszych gości, a w weekendy wasze dzieci… jednym słowem opiekujcie się tym miejscem, współtwórzcie je, bo jest nie tylko naszą wspaniałą polską wizytówką, ale przede wszystkim jest dla nas samych świetnym miejscem spotkań i kultury.

Bardzo się cieszę z wciągnięcia naszego mistrza tenisowego Pana Adama Stoltmanna, dzięki któremu bardzo wiele polskich rodzin gra w tenisa, do Związku im. F. Chopina. Przyłączenie się Pana Stoltmanna do Związku im. F. Chopina daje nową energię związkowi, no i wreszcie daje instytucjonalne oparcie polonijnym inicjatywom sportowym. Mam wielką nadzieję, że uda się zorganizować ekipę Luksemburga na igrzyska polonijne we Wrocławiu w lipcu tego roku. Jak dobrze pójdzie, to może będę mogła się gościnnie przyłączyć do ekipy - może w pływaniu, bo w tańcu chyba nie ma „olimpijskiej” konkurencji, a z braku czasu nie udało mi się wziąć u Pana Adama lekcji tenisa.

Dla naszych coraz liczniejszych dzieci oferta jest coraz szersza: szkoła sobotnia wraz z przedszkolem i artystycznymi zajęciami pozalekcyjnymi stworzonymi przez stowarzyszenie rodziców APEEPL, a dzięki powstaniu stowarzyszenia LuxCordis, coraz wspanialsze bale i innne inicjatywy dla dzieci (przewodnicząca Pani Małgosia Pawłowska jest wielką mistrzynią w sztuce organizowania udanych imprez dla dzieci). No a od niedawna również pomoc rozwojowa dzięki ostatnio powstałemu stowarzyszeniu PSDLux (Polskie Stowarzyszenie Dysleksji w Luksemburgu), które także wystartowało znakomicie z programem „Mamo, tato ja rosnę”. Nie zapominajmy tez o warsztatach sztuk plastycznych prowadzonych przez panią Lidię Markiewicz-Niewadzi, na które uczęszcza dużo polskich dzieci.

Wspaniałą pracę na rzecz naszej społeczności wykonuje ksiądz rektor Henryk Kruszewski, zaangażowany osobiście w tak wiele projektów – mimo przepracowania, zawsze można na ks. Henryka liczyć. Bardzo dobrze nam się współpracowało, mimo, że nie jestem katoliczką i do kościoła chodzę służbowo albo na koncerty. Dzięki Księże Henryku za wyrozumiałość i życzliwość… no i za tańce przy okazji wręczenia Księdzu medalu.

Ostatnim osiągnięciem, no tutaj to może mam pewien wkład, jest powstanie polskiego stowarzyszenia samopomocowego „Solidarność asbl”, które jest w trakcie rejestracji. Jego przewodniczącym jest p. Kamil Nowak, a wiceprzewodniczącą p. Iwona Kowalska. Pani Kowalska już od dłuższego czasu zajmuje się z wielkim oddaniem kilkoma „sprawami trudnymi” i już teraz należy jej się medal. W najbliższym czasie będziemy na pewno pisać w Polska.lu o tej organizacji, bo potrzebuje ona zarówno wolontariuszy do współpracy, jak i funduszy do działania. Mam nadzieję, że z „Solidarnością” będzie współpracować p. Danuta Stypuła, tłumaczka, która wiele, bardzo wiele dobrego uczyniła dla wielu naszych rodaków mających problemy z wymiarem sprawiedliwości.

Zapraszam 17 marca od godz. 18:00 do Ancien Cinéma w Viandem tych wszystkich, którzy chcą się ze mną pożegnać, porozmawiać o przeszłości i przyszłości, poradzić się, wypić lampkę wina… Będzie mi bardzo miło spotkać się z Państwem.
Ostatnio zmieniony 01-01-1970, 01:00 przez amil, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
amil
Posty: 36
Rejestracja: 04-06-2007, 20:19
Lokalizacja: Luksemburg

Post autor: amil »

Muszę jeszcze dorzucić jedno słowo: proszę o wybaczenie, z rozpędu zapomniałam, że nasze stowarzyszenie "Solidarność a.s.b.l." ma dwoje wice-przewodniczących: drugim wice-przewodniczącym jest Pan Radosław Ossowski-Barbetti. A jak już podaję skład osobowy Rady Zarządzającej stowarzyszenia, to nadmienię, że Pani Jadwiga Tudek jest sekretarzem, no i mamy parę skarbników: Panią Małgorzatę Tabiś i Pana Dominika Mączyńskiego. Ja też jestem członkiem Rady Zarządzającej, co mi pozwoli już jako osobie prywatnej nadal coś robić na rzecz polskiej społeczności w Luksemburgu. Celem organizacji jest prowadzenie, w miarę naszych skromnych możliwości, działań wspierających i pomocowych na rzecz Polaków potrzebujących pomocy w WKL. Życie zweryfikuje w jakich sprawach będzie się można zwrócić do "Solidarności" o poradę lub pomoc, na pewno będzie potrzeba dużej sieci wolontariuszy o różnych kompetencjach i znających tutejsze stosunki, instytucje i języki. Mam nadzieję, że niedługo będziemy mieli stronę internetową i będzie można się do nas łatwo przyłączyć. Na razie podaję nasz adres mailowy: biuro@solidarnosc.lu.
Pozdrawiam wszystkich Państwa i jeszcze raz zapraszam w czwartek 17.03 do Vianden.
Konsul(ka)
Konsul(ka)
Awatar użytkownika
amil
Posty: 36
Rejestracja: 04-06-2007, 20:19
Lokalizacja: Luksemburg

Post autor: amil »

Szanowni Państwo,

Jak przeczytałam po raz drugi wszystko co tu zostało napisane o mojej i Państwa działalności przez ostatnie cztery lata, to mi zabrakło jednej bardzo ważnej w tym całym obrazie osoby: mojej byłej szefowej, Pani Ambasador Barbary Labudy. Bez niej nic bym nie zdziałała. Miałam od Pani Ambasador pełne wsparcie, a poza tym muszę z ręką na sercu przyznać, że wszystkie formy podziękowań wychodziły najpierw od Pani Ambasador, która nigdy o tym nie zapominała - te doroczne spotkania podsumowujące - z podziękowaniami, laurkami i albumami, to też jej inicjatywa, którą ja oczywiście z wielka przyjemnoscią "kupiłam" i kontynuuję. To ona też występowała o medale i odznaczenia, które jeszcze teraz, już po jej wyjeździe, będziemy wkrótce wręczać.
Wierzcie mi, że dostałam od Pani Barbary Labudy bardzo wiele wspaniałych, wartościowych lekcji, których postaram się nie zapomnieć i nie zmarnbować. Bardzo jej jestem wdzięczna. Dziękuję Pani Ambasador!
Konsul(ka)
albano1947
Posty: 722
Rejestracja: 28-09-2006, 15:26
Lokalizacja: Luxemburg/Zielona Gora

Post autor: albano1947 »

Szanowna Pani Ewo,

Milo czytac ze jest Pani z nami nawet kiedy zaszczytna sluzba dla RP w Luksemburgu dobiega konca.. Mielismy szczescie goscic w naszym skromnym Klubie w Bettemburgu Pania Ambasador dr Labude jak i rowniez Pania..

Jestesmy bardzo wzruszeni cieplem jakim Pani obdarzala nas w trakcie swoich publicznych wystepow

Byla Pani wspaniala integrecyjna postacia na naszej scenie.. W naszych polonijnych sercach znowu wzroslo zainteresowanie dla kraju i jego losu..

Dziekujemy Pani i za tych ktorzy juz od nas odeszli jak trenerzy Janusz Radziwonka czy Bogdan Maniewski jak rowniez za wielkich bokserow klubu bokserskiego Rumelange pracownikow kopaln i stalowni Esch - Arbet.

Ci prosci robotnicy i ich rodziny juz przed 80 laty kuli dzisiejsza wizytowke naszej Polonii


Z Kanady USA i Poludniowej Afryki przychodza sygnaly o obserwacji naszej sportowej dzialalnosci.

Moj przyjaciel Jerzy Dabrowa kierownik ekipy Kanady, cieszy sie ze bedzie nas w tym roku wiecej.

Na tegoroczne Swiatowe Igrzyska Polonijne Dolny Slask 2011 jest do tej pory skromna ekipa 10 osob w tym troje dzieci do 16 lat.... chetna.

Bedziemy zaszczyceni jak Pani ubierze nasz sportowy polonijny dres ktorego stylizacja utrzymana jest w polsko- luksemburskich kolorach.







[center]Obrazek[/center]


[center]Obrazek[/center]

Na to swieto Polonii calego swiata zaprasza Zwiazek Polakow im F. Chopina w Luksemburgu


Za wszystko jestesmy bardzo wdzieczni i bardzo, bardzo Pani Ewo z calego serca dziekujemy


Adam Stoltmann
Mistrz Niemiec z druzyna DSD 2012
Wielokrotny Mistrz Polski Belgii Włoch i Luxemburga
Dziesiąty w Rankingu światowym ITF Senior




Trenujemy w klubie tenisowym Bettemburg
ODPOWIEDZ