Nie, to tego to nie powiedzialem... Powiedzialem tylko, ze chetnie bym poznal kogos z Zagania, Zar... no moze ze Szprotawy, niech bedzie. Ale Krosno, OK, jak najbardziej.magda.costam pisze:a co z Krosna to nie lubuszanka moze??
Zreszta ja jestem lubuszanin "malowany", bo urodzilem sie zupelnie po przeciwnej stronie, ale wita, rozumita – Polakow, to po calym swiecie nosi, wiec dziecinstwo spedzilem na Ziemi Luzyckiej, co zreszta bardzo, ale to bardzo z rozrzewnieniem wspominam.
Tymczasem pozdrowienia z Warszawki!
