Place of origin po raz n-ty

Instytucje UE i ich budynki, pierwsze dni eurourzędnika, Szkoła Europejska...
Awatar użytkownika
byly
Posty: 995
Rejestracja: 20-10-2006, 22:41
Lokalizacja: Berlin/Dolny Slask

Place of origin po raz n-ty

Post autor: byly »

chcialem sobie zamienic place of recruitment (Niemcy) na place of origin (Polska), tak jak to mialem zreszta podczas kontraktu w Brukseli.
Moi rodzice mieszkaja i zawsze mieszkali w miescie, w ktorym sie urodzilem w Polsce, wiec dalem PMO odpowiednie zaswiadczenie, a oni mi teraz pisza, ze mam im przedstawic
a document certifying your civic rights in Poland (change of your place of origin).


co ja mam im kurna dac? Zdjecie sprzed konsulatu w Kolonii jak w desczu stalem, by obalic PiS <bezradny> <?>
Awatar użytkownika
j23
Posty: 220
Rejestracja: 19-10-2006, 08:18
Lokalizacja: Lux

Post autor: j23 »

byly,
a co odpowiedzieli jak sie spytales jakie dokumenty certify your civic rights in Poland?
Awatar użytkownika
Marguerite2003
Posty: 96
Rejestracja: 26-09-2006, 08:46
Lokalizacja: Fentange/Pruszków

Post autor: Marguerite2003 »

A masz polski dowód osobisty lub paszport? To poświadcza obywatelstwo... Nie wiem, ale tak mi się zdaje na logikę...
Awatar użytkownika
byly
Posty: 995
Rejestracja: 20-10-2006, 22:41
Lokalizacja: Berlin/Dolny Slask

Post autor: byly »

jescze nic nie odpowiedzieli, bo wlasnie przeczytalem tego maila, ale na łelkom dejsach itp. pani z PMO cos wspominała o zaświadczeniu potwierdzającym prawo do głosowania w Polsce, ale w Polsce czy mieszkajac za granica nie trzeba miec koniecznie takiego papierka, ja wyslalem np. przed ostatnimi wyoborami jedynie faks do konsulatu.

Oczywiscie ze mam polski paszport i zreszta tez polski dowod osobisty wydany przez urzad miasta gdzie sie urodzilem i gdzie mieszkaja moi rodzice, ale to najwidzoczniej nie wystarczylo.....

ok, rzucilem okiem na intracomm, wiec jest tak, ze trzeba spelnic minimum 2 z nastepujacych trzech kryteriow:
- rodzice w Polsce (mam)
- nieruchomosc w Polsce na wlasne nazwisko (nie mam)
- essential civic interests, both active and passive (a copy of your polling card or certificate of registration on the electoral register).

Hm, i co teaz, skad ja wezme "a copy of my polling card"?
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

byly, moze w konsulacie Ci cos doradza - jakies zaswiadczenie, ze masz pelne prawo wyborcze...? Nasza Konsul w Lux jest bardzo pomocna....moze cos doradzi?... Nawet tu na forum bywa - sproboj moze bezposrednio sie zwrocic...
A poza tym, pozostaje Ci jeszcze zwrocenie sie do Panstwowej Komisji Wyborczej - tej centralnej, to "cialo" istnieje chyba i urzeduje caly czas, nie tylko podczas wyborow...
Awatar użytkownika
byly
Posty: 995
Rejestracja: 20-10-2006, 22:41
Lokalizacja: Berlin/Dolny Slask

Post autor: byly »

ciekawe ze w Brukseli wystarczyl sam polski paszport i adres rodzicow. Co instytucja, to inne zwyczaje
asiunia
Posty: 608
Rejestracja: 19-01-2007, 00:08
Lokalizacja: stad

Post autor: asiunia »

byly pisze:- essential civic interests
Ja przedstawilam po prostu zaswiadczenie, ze jestem w Polsce zameldowana (bo caly czas bylam i jestem) i to w zupelnosci wystarczylo.
Ale Ty, zdaje sie, nie masz meldunku w PL, prawda?

A swoja droga to musze Ci byly troche wygarnac, bo kto jak kto, ale osoba oczytana
(w statusie oczywiscie;)) tak jak Ty, to powinna wiedziec, ze place of recruitment to jedno, a place of origin to co innego. I nie zmienisz place of recruitment (Niemcy) NA place of origin (Polska).
Zostales zrekrutowany z Niemiec (i tak juz zostanie) wiec automatycznie dali Ci place of origin tez Niemcy. Ja bylam zrekrutowana z Sandweiler i moje place of origin tyz bylo Sandweiler! <mrgreen> Ale place of origin mozesz owszem zmienic, jesli udowodnisz... to co wyzej napisales.
I poza tym to o ile dobrze jeszcze pamietam, to jak ja skladalam wniosek o zmiane place of origin to wystarczylo spelniac JEDEN z trzech warunkow, wiec upewnij sie czy medlunek Twoich rodzicow nie jest wystarczajacym dokumentem.
Awatar użytkownika
byly
Posty: 995
Rejestracja: 20-10-2006, 22:41
Lokalizacja: Berlin/Dolny Slask

Post autor: byly »

asiunia pisze:
A swoja droga to musze Ci byly troche wygarnac, bo kto jak kto, ale osoba oczytana
(w statusie oczywiscie;)) tak jak Ty, to powinna wiedziec, ze place of recruitment to jedno, a place of origin to co innego. I nie zmienisz place of recruitment (Niemcy) NA place of origin (Polska).
Zostales zrekrutowany z Niemiec (i tak juz zostanie) wiec automatycznie dali Ci place of origin tez Niemcy. Ja bylam zrekrutowana z Sandweiler i moje place of origin tyz bylo Sandweiler! <mrgreen> Ale place of origin mozesz owszem zmienic, jesli udowodnisz... to co wyzej napisales.
Masz racje, nieprecyzyjnie sie wyrazilem
normalnie place of origin = place of recruitment
chyba ze ze place of recruitment ≠ center of interests
to wtedy place of origin = center of interests.

Wszystko jasne? <lol>
Ja nie mam zameldowania w Polsce, bo za moich czasow emigracyjnych trzeba sie bylo wymeldowac z Polski, inaczej nie przedluzyli ci paszportu w konsulacie, zreszta wtedy sie mialo specjalny paszport (paszport konsularny).

Ale dotyczalem sie w przepisach na intracommie, bardzo ciekawa konstrukcja to jest:

"If all three criteria referred to in a), b) and c) are not fulfilled by the same place, your centre of interests is taken to be the place where at least two of the three criteria are met or, failing that, the place where you retain your main family ties, confined in this instance to the official's father, mother or children. "

Teraz bede pewnie musial udowodnic, ze moi rodzice, to naprawde moi rodzice :D
Awatar użytkownika
bamaza42
Posty: 4441
Rejestracja: 26-09-2006, 15:57
Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg

Post autor: bamaza42 »

Teraz bede pewnie musial udowodnic, ze moi rodzice, to naprawde moi rodzice
tak, tak...i ze nie jestes wielbladem... <mrgreen>
Awatar użytkownika
kajapapaja
Posty: 1875
Rejestracja: 26-09-2006, 07:35
Lokalizacja: Opole

Post autor: kajapapaja »

oj byly - to akurat jest do zalatwienia
ciesz sie, ze nie jestes mezatka, do ktorej jeden urzad wysyla pisma na nazwisko panienskie, a inny - na nazwisko po mezu...
a firma kaze ci udowadniac, ze ty to ty :p
MaWi
Posty: 3662
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Post autor: MaWi »

No... i ciesz sie, ze nie jestes tzw. "EPSO-malzonkiem", mezem swojej EPSO-zony, do ktorego dzwonia od czasu do czasu rozni przedstawiciele urzedow zwracajac sie "Herr ...ska" (i tu panienskie nazwisko twojej zony, oczywiscie w formie w jez. polskim uznawanej za zenska. Przez jakis czas to nawet wkurza, ale poniewaz i tak nie ma tego komu wytlumaczyc, po jakims czasie czlowiek przyzwyczaja sie, ze dla niektorych nazywa sie "Herr Kowalska", choc tak naprawde ma na nazwisko Nowicki czy rownie podobnie.
Awatar użytkownika
byly
Posty: 995
Rejestracja: 20-10-2006, 22:41
Lokalizacja: Berlin/Dolny Slask

Post autor: byly »

No jednak skonczylo sie bez komplikacji:
dostalem wczoraj oficjalne potwierdzenie, ze moj place of origin zostal zmieniony na Polske - wystarczylo jednak samo zaswiadczenie, ze moi rodzice mieszkaja w Polsce
asiunia
Posty: 608
Rejestracja: 19-01-2007, 00:08
Lokalizacja: stad

Post autor: asiunia »

byly pisze:wystarczylo jednak samo zaswiadczenie, ze moi rodzice mieszkaja w Polsce
A nie mowilam?? <mrgreen>
ODPOWIEDZ