Strona 2 z 2

: 25-04-2007, 09:45
autor: MaWi
kajapapaja pisze:a czemuż to kajapapaja ma uważać inaczej?
Wiesz co... to byla taka malutka (tyci-tyci!) zlosliwosc i aluzyjka, do Twojej odpowiedzi na mojego posta pare centymetrow wyzej, gdzie pisalas m.in.:
i cena 1100 w pobliżu Kirchbergowa jest całkiem realna - sama płace 950
Czyli, ze niby moje obawy o znalezienie mieszkania z dwiema sypialniami na Kirchbergu za 1100 eur sa wyssane z palca.

Wyjasniajac wiec w troche szerszym kontekscie, chcialbym powiedziec, ze po pierwsze nie uwazam, ze mam monopol na racje i zapewne czesto sie myle. Z drugiej strony jednak porownywanie ceny mieszkania wynajetego dwa lata temu, ktora to cena gwarantowana jest umowa najmu, z cenami obecnymi wydaje sie byc chyba nieco ryzykowne. Ceny wynajmu, jako tez i ceny nieruchomosci w Luxie poszly w ciagu ostatnich kilkunastu miesiecy w gore i to w sposob istotny. Mowiac wprost – czy gdybys sie teraz wyprowadzila z tego mieszkania, to jego wlasciciel wynajalby je kolejnej osobie takze za 950 euro? Jakos nie sadze, a gdybym sie jednak mylil, to daj mi koniecznie znac, kiedy bedziesz je opuszczac, bo ja znam akurat co najmniej dwie osoby, ktore od miesiaca szukaja czegos niekoniecznie "az" z 2 sypianiami i niekoniecznie na Kirchbergu co by kosztowalo mniej niz 1200 euro i do tej pory nie znalazly (zeby bylo jasne – nie to ze takich mieszkan w ogole nie ma, ale jakis dolny pulap wymagan tez trzeba miec – studia ponizej 40 m2, rudery do remontu, poddaszowe dziuple na Garze oraz mieszkania, gdzie nawet kuchenki nie uswiadczysz, a z sufitu zamiast lamp zwisaja gole kable jednak wylaczam z tej konkurencji).

pozdrowka <mrgreen>

MaWi

PS. I jeszcze w kwestii ogolnoforumowej – chodzi o to, ze zawsze znajdzie sie ktos, komu sie udalo, kto dostal taniej, kto po prostu zlapal okazje. Wydaje sie jednak nieslusznym podawanie tego jako pewnego rodzaju standard, norma, zwyczajna sprawa, osobie, ktora dopiero tutaj przyjechala i oczekuje informacji zgodnych z pewna... powiedzmy "srednia statystyczna". To jest jasne, ze nawet hydrygydry ma szanse znalezc duplex na Weimerskirchu za 800 eur, ale tak na zdrowy, chopski rozum – jakie sa te szanse? 50%? 10%? 0.001%? Zawsze jednak jakies sa ;)

: 25-04-2007, 11:36
autor: wilqs72
MaWi pisze:Wyjasniajac wiec w troche szerszym kontekscie, chcialbym powiedziec, ze po pierwsze nie uwazam, ze mam monopol na racje i zapewne czesto sie myle.
Tak mi się przypomniał jeden cytat :)
Ja zawsze mam rację. Raz mi się wydawało, że nie mam racji, ale okazało się, że byłem w błędzie.
Grzegorz J.Gigol

: 25-04-2007, 11:44
autor: kajapapaja
MaWi pisze:Z drugiej strony jednak porownywanie ceny mieszkania wynajetego dwa lata temu, ktora to cena gwarantowana jest umowa najmu, z cenami obecnymi wydaje sie byc chyba nieco ryzykowne.
gwoli ścisłości - mieszkanko wynajmowałąm niecały rok temu, z tego co wiem - osoby mieszkające tam przede mną płaciły tyle samo.
MaWi pisze:to daj mi koniecznie znac, kiedy bedziesz je opuszczac
no niestety - dopiero co się zadomowiłam, więc szybko nie opuszczę

A co do twoich złośliwości - to mieszkanko trafiłam po 1,5 miesiaca poszukiwań i nadal upieram się przy mojej tezie. Wiem również, że osoby których czas ciśnie, prędzej czy później musza iśc na rynkowy tymczasowy kompromis - może warto poszukać coś mniejszego na rok, a w międzyczasie rozglądać się za czymś większym.
W końcu nie każdy ma tyle szczęścia co bamaza <mrgreen>

: 25-04-2007, 11:52
autor: MaWi
wilqs72 pisze:Ja zawsze mam rację. Raz mi się wydawało, że nie mam racji, ale okazało się, że byłem w błędzie.
Kurcze, mocne! Kupuje jako wlasne motto! ;) (ze ja sam tego wczesniej nie wymyslilem :p )

: 25-04-2007, 11:54
autor: bamaza42
kajapapaja pisze:W końcu nie każdy ma tyle szczęścia co bamaza
No wlasnie - raz w zyciu tzw. szczescie sie chyba do mnie usmiechnelo, bo nie szukalam dlugo - to bylo pierwsze i jedyne mieszkanie, jakie ogladalam, nie mam wiec nawet porownania...

: 26-04-2007, 20:46
autor: misio
A ja slyszalem ze rownie ciezko szuka sie czegos do kupienia, bo to co jest na internecie to ochlapy same, ktorych nikt nie chce. Ciekawe czy to prawda, ktos moze potwierdzic?