Prace drogowe na A8/E29 do Saarbruecken?

Dokąd na zakupy, kupno auta, komunikacja publiczna, lekarze, edukacja, banki, ubezpieczenia, telekomunikacja...
MaWi
Posty: 3662
Rejestracja: 18-09-2006, 16:41

Post autor: MaWi »

Drogi digilane,

obawiam sie, ze policja francuska moze... wszystko, a ty mozesz im co najwyzej... skoczyc ;) W razie, gdyby nie mieli racji – pamietaj, ze przepisem nadrzednym jest, ze policjant ma zawsze racje ;) Tym sie podobno rozni panstwo demokratyczne od policyjnego <mrgreen>

Aha – jesli chodzi o policje luksemburska, to powyzsze odnosi sie nawet jeszcze bardziej. Roznica polega jedynie na tym, ze policja luksemburska duzo rzadziej czepisa sie bez powodu, choc ostatnimi czasy i ten trend ulega daleko idacym zmianom :/
misio
Posty: 1969
Rejestracja: 26-09-2006, 18:09
Lokalizacja: Z Doliny

Post autor: misio »

Brawo Diligante. To mi sie podoba, moze zmusilo ich to do myslenia? Z drugiej strony manewr ktory wykonales jest troche ryzykowny :) ale jak widac Policja FR nie wystawa od razu mandatow, a wpierw upomina :)
Awatar użytkownika
digilante
Posty: 1686
Rejestracja: 26-09-2006, 08:07
Lokalizacja: Cape Town

Post autor: digilante »

Hmm, misio - a dokladnie za co mieli mi dac mandat? Nie mogli za szybkosc bo do tego by musieli miec zdjecie z radaru - nie moga przeciez powiedziec "dajemy mandat bo tak sobie myslimy ze jechales okolo 180", prawda? Wiec tylko pozostaje "nieostrozna jazda" (reckless driving), ale to by strasznie glupio wygladalo, nie?
Out of sorrow entire worlds have been built, out of longing great wonders have been willed.
misio
Posty: 1969
Rejestracja: 26-09-2006, 18:09
Lokalizacja: Z Doliny

Post autor: misio »

Niestety moga, tak samo jak w Luxie moga. Oni mieli 180 a ty jechales rowno z nimi. Prawda? Mozesz sie klocic, ale oni sie tlumacza ze policjant nie ma powodu zeby cie oszukac. To wiem.

A i MaWi moze to potwierdzic, bo zdaje sie pytal sie kiedys Policjanta o podobny przypadek, prawda MaWi? To bylo kolo Hamm zdaje cie :)
Awatar użytkownika
digilante
Posty: 1686
Rejestracja: 26-09-2006, 08:07
Lokalizacja: Cape Town

Post autor: digilante »

Hah, a to nowosc! Dzieki za informacje. Myslalem ze prawa w Europie bylyby o duzo scislejsze niz w RPA.

Tylko dla ciekawych opisuje jak to sie dzieje w RPA: Mandat za szybkosc mozna tylko dostac przez uzycie kamery lub radaru. W obu przypadkach musi byc zdjecie auta, rejestracji, i ciebie, razem z data, czasem i szybkoscia. Musisz zdjecie zobaczyc i podpisac ze widziales. Kamera lub radar musi miec certyfikat z niezaleznej firmy standardow (SABS - South African Bureau of Standards) i certyfikat nie moze byc starszy niz 3 miesiace. Policjant musi (jezeli o to zapytany) pokazac swoj certyfikat ze jest operatorem tego instrumentu i razem z tym musi pokazac identyfikacje. Po tym wszytkim jest zgoda ze jechalem tyle i tyle, i dostaje mandat wedlog praw - czyli okolo Euro 30 za jazde okolo 100 w regionie gdzie jest przykazane 60 (czyli w miescie).

A tutaj? Przeciez szybkosciomierz w aucie zawsze ma blad? Normalnie jak widzisz 120 to w prawdzie jest to blizej 110-115. Czym szybciej tym wiekszy blad. Czyli policjant tutaj moglby dac mi mandat za jechanie 180 (co on widzi w swoim starym aucie policyjnym) gdzie w rzeczywistosci moze to bylo 169, ktore powinno mnie kosztowac o duzo mniej. Jezeli zamiast placic to wybiore isc do sadu, to jak mi to udowodnia? Policjant moglby powiedziec ze jechalem 200, i co zrobic?

Jakos sie z wami nie zgadzam - musi byc poprawna dokumentacja aby sprawa nie byla wywalona z sadu jezeli by do tego doszlo... czy nie?
Out of sorrow entire worlds have been built, out of longing great wonders have been willed.
misio
Posty: 1969
Rejestracja: 26-09-2006, 18:09
Lokalizacja: Z Doliny

Post autor: misio »

Na zachodzie Europy nawet jak zlapie cie "radar" to zawsze odejmuje sie 10km - poprawka na blad licznika - i od tej predkosci wystawia mandat. Zasada nie wiedzec czemu nie dziala w Polsce...

Wiesz, nie wiem jak to jest dokladnie. Wiem natomiast jak to jest w praktyce. Co wiecej, wiem ze podobna sprawa przytrafila sie forumowiczom i nikt sie nie skarzyl w sumie. Zawsze bylo tlumaczenie ze Policjant nie ma powodu zeby kogos oszukac...

I w sumie to ja sie zgadzam ze nie ma. Bo jak by oszukal i by sie wydalo, to by stracil wszystkie przywileje zwiazane z praca - lacznie z prawami emerytalnymi - niezle co?
ODPOWIEDZ