: 23-09-2008, 08:32
Matko, ja chyba na prawde stworzylam sobie jakis wyidealizowany obraz tego kraju....wprawdzie w okolicy dworca sie nie krece (co nie znaczy, ze nie bywam tam...), ale centrum odwiedzam dosc czesto i po prostu nie spotkalam sie z takimi obrazkami. Dworzec, jak to dworzec - w kazdym punkcie swiata chyba tak samo przyciaga (tylko nie rozumiem - dlaczego?...) polswiatek - tu tez, wiem, ze swoja "siedzibe" maja tutejsi narkomani, na przyklad... Jeden z powodow, dlaczego nie zapuszczam sie w te rejony, zwlaszcza wieczorem... A bezdomnych, zebrajacych - slowo, ze nie widzialam!... I zyje tak tu sobie w przeswiadczeniu, ze to taka kraina szczesliwosci...mlekiem i miodem plynaca.... 