Projekt pilotażowy całodziennej szkoły w Esch
: 30-01-2007, 13:10
Jak podaje rtl.lu (niestety dosyć zdawkowo), w Esch-sur-Alzette od początku bieżącego roku szkolnego działa (na razie pilotażowo) pierwsza w Luksemburgu szkoła całodzienna. Ośmiu nauczycieli w klasach podstawowych i gimnazjalnych oraz pięciu nauczycieli nauczania przedszkolnego kształci tam 94 uczniów. Specyfika tej szkoły polega na tym, że zajęcia odbywają się przez cały dzień roboczy, tj. od 7.00 rano do 15.30 z możliwością pozostawienia dziecka w świetlicy do godziny 18.00. Szkoła dopiero stawia swoje pierwsze kroki, ale już zyskała przychylną ocenę rodziców.
Cóż, Esch jest specyficznym środowiskiem. Duże (drugie co do wielkości po stolicy kraju) miasto, ze sporym odsetkiem bezrobotnych, typową strukturą społeczną aglomeracji przemysłowej, do tego leżącym niedaleko granicy z regionem Francji o raczej niesławnej reputacji i własnych problemach społecznych. Jeśli nawet przesłanki te niekoniecznie muszą prowadzić do niepokojących konkluzji, to fakt pozostaje faktem – w Esch co roku odnotowuje się największą po Luxembourg-Ville ilość przestępstw, w tym z udziałem nieletnich (dość wspomnieć choćby zeszłoroczny incydent pobicia kontrolera biletów w autobusie, który wywołał strajk pracowników komunikacji miejskiej mający na celu zwrócenie uwagi na rosnący poziom zagrożenia w środkach transportu publicznego).
Czy zajęcie dzieci i młodzieży całodzienną aktywnością szkolną zastąpi opiekę rodzicielską i kształtowanie właściwych wzorców społecznych w domu? W wielu krajach podobne praktyki niestety pokazują, że szkoła nie jest w stanie zastąpić rodziców w wychowaniu dziecka, dlatego też do pomysłu luksemburskiego Ministerstwa Edukacji podchodzimy z dystansem i ostrożnością. Mimo to życzymy samemu projektowi, by osiągnął on wymierne rezultaty, bo takich z pewnością miastu Esch potrzeba.
wiadomość za www.rtl.lu oraz ze źródeł własnych
Cóż, Esch jest specyficznym środowiskiem. Duże (drugie co do wielkości po stolicy kraju) miasto, ze sporym odsetkiem bezrobotnych, typową strukturą społeczną aglomeracji przemysłowej, do tego leżącym niedaleko granicy z regionem Francji o raczej niesławnej reputacji i własnych problemach społecznych. Jeśli nawet przesłanki te niekoniecznie muszą prowadzić do niepokojących konkluzji, to fakt pozostaje faktem – w Esch co roku odnotowuje się największą po Luxembourg-Ville ilość przestępstw, w tym z udziałem nieletnich (dość wspomnieć choćby zeszłoroczny incydent pobicia kontrolera biletów w autobusie, który wywołał strajk pracowników komunikacji miejskiej mający na celu zwrócenie uwagi na rosnący poziom zagrożenia w środkach transportu publicznego).
Czy zajęcie dzieci i młodzieży całodzienną aktywnością szkolną zastąpi opiekę rodzicielską i kształtowanie właściwych wzorców społecznych w domu? W wielu krajach podobne praktyki niestety pokazują, że szkoła nie jest w stanie zastąpić rodziców w wychowaniu dziecka, dlatego też do pomysłu luksemburskiego Ministerstwa Edukacji podchodzimy z dystansem i ostrożnością. Mimo to życzymy samemu projektowi, by osiągnął on wymierne rezultaty, bo takich z pewnością miastu Esch potrzeba.
wiadomość za www.rtl.lu oraz ze źródeł własnych