Witam,
uparta administracja luksemburska dopomina się najpierw o "livret de famille", a teraz o "extrait recent du registre de la population" lub o "composition de menage recente".
Czy ktoś ma pomysł, co można przedstawić w celu zadeklarowania "składu rodziny"?
Czy w PL w ogóle jest coś w tym stylu?
Jakie dokumenty przedstawialiście w celu uzyskania grupy podatkowej?
Dziękuję bardzo za wszelkie wskazówki.
mil.ka
Deklaracja podatkowa dla nierezydenta
No ale mil.ka pisze, że jest nie-rezydentem, więc raczej nie ma gdzie udać się po luksemburskie composition de menage.zb567 pisze:Aby uzyskac composition de menage recente idziesz do swojej gminy, gdzie papiorka tego daja od reki.
A swoją drogą to rzeczywiście ciekawe, co w PL mogło by służyć jako "zamiennik" - może potwierdzenie zameldowania/zamieszkania, wystawione dla wszystkich członków rodziny? Na twoim miejscu po prostu zadzwonił bym do jakiegoś polskiego urzędu gminy i zapytał.
"It is better to keep your mouth shut and appear stupid than to open it and remove all doubt."
Mark Twain
Mark Twain
Dokladnie tak - nie pamietam juz do czego (moze do szkoly?....) musialam taki papierek przedstawic i doskonale / wystarczajaco te funkcje spelnilo zaswiadczenie o zameldowaniu, z UM, z wpisanymi czlonkami rodziny zamieszkujacymi pod wspolnym dachem - no i o to wlasnie chodzi, to sie tak po polsku nazywa....wilqs72 pisze:A swoją drogą to rzeczywiście ciekawe, co w PL mogło by służyć jako "zamiennik" - może potwierdzenie zameldowania/zamieszkania, wystawione dla wszystkich członków rodziny? Na twoim miejscu po prostu zadzwonił bym do jakiegoś polskiego urzędu gminy i zapytał.
A mil.ka jak najbardziej jest rezydentem - chyba nie dla siebie potrzebuje te informacje - bo dla siebie, to bierze stad, z tutejszej gminy faktycznie...
Bardzo Wam dziękuję, trochę mi się rozjaśniło. Faktycznie, że chyba jedynie świadectwo o zameldowaniu może się nadać, jednak problem polega na tym, że tam nie stwierdza się, czy np. dorosłe dziecko, zamieszkujące pod jednym dachem, jest samodzielne finansowo, a o taką informację chyba też chodzi. Poza tym, niekiedy pod jednym dachem mieszkają trzy pokolenia (w każdym pokoju inne) - i co wtedy?
Gdy upomniano się o "livret de la famille", to po prostu napisałam, ze w Polsce coś takiego "n'existe pas" i jakoś to przełknęli, ale z kolei chcieli co innego.
Tak się teraz zastanawiam, czy całego ciężaru poszukiwania właściwego dokumentu nie przerzucić na nich. Może rzeczywiście napisać im kolejny list z informacją, że w Polsce czegoś takiego nie ma, ewentualnie niech uprzejmie poinformują, jaki inny dokument mógłby ich zadowolić. Tym sposobem możemy tak sobie "korespondować" całkiem długo....
Jeśli ktoś miałby doświadczenie w podobnej sprawie, będę wdzięczna za podzielenie się.
Gdy upomniano się o "livret de la famille", to po prostu napisałam, ze w Polsce coś takiego "n'existe pas" i jakoś to przełknęli, ale z kolei chcieli co innego.
Tak się teraz zastanawiam, czy całego ciężaru poszukiwania właściwego dokumentu nie przerzucić na nich. Może rzeczywiście napisać im kolejny list z informacją, że w Polsce czegoś takiego nie ma, ewentualnie niech uprzejmie poinformują, jaki inny dokument mógłby ich zadowolić. Tym sposobem możemy tak sobie "korespondować" całkiem długo....
Jeśli ktoś miałby doświadczenie w podobnej sprawie, będę wdzięczna za podzielenie się.